lewica (strona 12 z 67)

Chcą się jej pozbyć. Posłanka zabrała głos
9:57

Chcą się jej pozbyć. Posłanka zabrała głos

Wraca sprawa współpracy posłanki Pauliny Matysiak z Lewicy z posłem Prawa i Sprawiedliwości Marcinem Horałą w ramach powołanego w czerwcu ruchu społecznego "Tak dla rozwoju". We wtorek koalicja rządząca podjęła pierwszą nieudaną próbę odwołania posłanki z komisji infrastruktury. Na kolejnym posiedzeniu Sejmu ma się odbyć głosowanie w tej sprawie. - Myślę, że to jest element politycznej zemsty. Pracuję jeszcze w kilku innych komisjach: kultury i środków przekazu oraz obrony narodowej (…). Odwołanie dotyczyło tylko komisji infrastruktury. Myślę, że dlatego, że jestem kojarzona z tematami związanymi z transportem. Zajmowałam się nimi w poprzedniej kadencji i myślę, że to jest taka "kara" od Nowej Lewicy, żeby mi pokazać moje miejsce - mówiła w czwartek w programie "Tłit" Wirtualnej Polski posłanka Matysiak. Według niej, argumenty kolegów z partii dotyczą "tylko kwestii personalnych" stowarzyszenia, które stworzyła wraz z posłem Horałą. Nikt nie ma za to podważać tematów, którymi "Tak dla rozwoju" się zajmuje, tj. wspieranie rozwoju inwestycji w CPK, elektrowni jądrowych i polskiej armii. Posłanka Matysiak zaprzeczyła też, jakoby nie informowała władz Lewicy o swoich planach. - Informacje na temat pomysłu założenia stowarzyszenia w Partii Razem były od maja i wiem, że w maju były przekazane do kierownictwa Nowej Lewicy. Nikt ze mną od tamtego czasu w tym zakresie nie rozmawiał - zaznaczyła. Dodała, że o tym, iż jest planowane głosowanie ws. jej odwołania z komisji infrastruktury dowiedziała się "siedząc już na sali plenarnej" Sejmu. - Nie uważam, że popełniłam błąd. W wielu obszarach potrzebujemy wzniesienia się ponad swoją małostkowość, ponad myślenie, że z pewnymi ugrupowaniami niczego nie wolno robić, nawet w sytuacjach, kiedy mamy to samo zdanie - oświadczyła posłanka Lewicy.
Michał Wróblewski Michał Wróblewski
Maciej Zubel Maciej Zubel
Kto z Lewicy na prezydenta? Gawkowski: na pewno jest dobrą kandydatką
1:15

Kto z Lewicy na prezydenta? Gawkowski: na pewno jest dobrą kandydatką

- Czy Agnieszka Dziemianowicz-Bąk będzie według pana kandydatką na prezydenta? - z takim pytaniem Patryk Michalski zwrócił się do gościa programu "Tłit" w Wirtualnej Polsce, wicepremiera, ministra cyfryzacji Krzysztofa Gawkowskiego. - Nie wiem, bo te decyzje będziemy podejmowali pod koniec roku - odparł polityk Lewicy. - A jak wybierzecie kandydata? - zapytał prowadzący program. - Wyłonią go gremia partyjne - odparł Gawkowski. Dopytywany, czy wybór kandydata zostanie poprzedzony badaniami opinii publicznej lub prawyborami, odparł, że najpierw będą musieli zgłosić się chętni do kandydowania. - Z tego, co wiem, trzy lub cztery osoby mówiły, że warto... Z panią minister na pewno trzeba porozmawiać, czy ona na pewno chce, ale na pewno jest dobrą kandydatką - dodał gość programu "Tłit". Na pytanie, czy kandydatem Lewicy będzie kobieta, nie udzielił jednoznacznej odpowiedzi. - Być może mężczyzna, być może kobieta. Ministra Dziemianowicz-Bąk, ministra Kotula, mężczyźni, osoby, które wspierają nas jako Lewicę, a które w tym wyścigu chciałyby startować. Pula nazwisk jest otwarta dzisiaj - stwierdził. Gość programu "Tłit" zapewnił jednocześnie, że on nie zamierza startować w wyborach prezydenckich. - Nie czuję dzisiaj, że Krzysztof Gawkowski będzie startował w wyborach. Jutro też nie - powiedział o sobie polityk.
Patryk Michalski Patryk Michalski
Violetta Baran Violetta Baran