"Przysięgałam na krzyż, żeby pochować syna"
11 czerwca w tragicznych okolicznościach ginie 27-letni motocyklista Piotr T. Zrozpaczona matka udaje się do kościoła na warszawskim Ursynowie i prosi proboszcza, żeby wydał zaświadczenie potwierdzające, że syn był członkiem parafii. W przypadku braku takiego zaświadczenia zmarły nie będzie mógł być pochowany jako katolik. Proboszcz odmawia jednak wydania dokumentu. Swoją decyzję argumentuje tym, że Piotr nie przyjmował księdza po kolędzie.