koronawirus (strona 30 z 380)

Co z kolędą? "Nie będzie na pewno chodzenia od drzwi do drzwi"
3:29

Co z kolędą? "Nie będzie na pewno chodzenia od drzwi do drzwi"

Z uwagi na bardzo trudną sytuację epidemiczną w Polsce, Kościół katolicki przygotowuje wiernych do nowego sposobu przeprowadzenia dorocznych wizyt duszpasterskich. O szczegóły w programie WP "Newsroom" zapytaliśmy rzecznika Konferencji Episkopatu Polski ks. Leszka Gęsiaka. - Odbieramy dużo sygnałów od ludzi, którzy chcą, żeby ta kolęda mogła się odbyć. Chcą, by ksiądz przyszedł do ich domów, żeby pobłogosławił ten dom, żeby się pomodlił z rodziną - podkreślił duchowny. - Niestety, covid cały czas postępuje i w tej chwili każdy biskup podejmuję decyzję, w jaki sposób będzie to wyglądało w jego konkretnej diecezji - dodał. Ksiądz zaznaczył, że z całą pewnością tegoroczna kolęda nie będzie miała zwyczajowej formy "chodzenia od drzwi do drzwi". Możliwie będą wizyty po indywidualnych prośbach parafian i kameralne eucharystie, w których udział będzie mogło wziąć kilka rodzin. Rzecznik KEP wykluczył jednak możliwość organizowania kolędy online. - Zrobienie kolędy online nie jest wskazane i nie jest do końca możliwe. To jest trochę tak, jakbyśmy chcieli spowiedź świętą zrobić online. Wiemy, że się możemy tak modlić (…) natomiast tutaj chodzi żeby była szansa na jakąś wspólną modlitwę, wspólną rozmowę, bo kolęda głównie tego dotyczy - powiedział ks. Leszek Gęsiak.
Opcje
Polski wariant koronawirusa? Dr Grzesiowski: Nie zdziwiłbym się. Mamy sprzyjające warunki
5:20

Polski wariant koronawirusa? Dr Grzesiowski: Nie zdziwiłbym się. Mamy sprzyjające warunki

Na świecie szerzy się nowy, bardziej zakaźny wariant Omikron. W Polsce trwa IV fala epidemii. Tymczasem Polacy ignorują zasady bezpieczeństwa: nie noszą maseczek, nie zachowują dystansu. Do czego to nas prowadzi? - Musimy pamiętać, że epidemia się nie skończyła. Pojawił się nowy wariant. Szczepienia nie dają stuprocentowej gwarancji przed zakażeniem, a więc przenoszeniem wirusa. Najskuteczniejszą metodą jest noszenie maseczek. W ten sposób można uniknąć aż 98 proc. zakażeń - stwierdził gość programu "Newsroom" w WP dr Paweł Grzesiowski, immunolog. - Z obserwacji poprzednich wariantów wiemy, że nowy potrzebuje zwykle około 2-3 miesięcy, by stać się globalnym wariantem, wywołującym falę zachorowań. Ponieważ wariant Omikron jest już zarówno w naszej części Europy, jak i w krajach Zachodniej Europy, to nic nie stoi na przeszkodzie, by z pewnym opóźnieniem dotarł do Polski, o ile już go tutaj nie ma - dodał. - Musimy być przygotowani na to, że nowe warianty będą powstawać - stwierdził dr Grzesiowski. - Naszym zadaniem jest nie dopuszczać do masowych zakażeń, a to w Polsce niestety się nie dzieje. Mamy bardzo wysoką falę zachorowań i nie zdziwiłbym się, gdyby powstał wariant Polski. Tam, gdzie jest dużo zakażeń, tam jest łatwiej o nowe warianty - dodał gość programu "Newsroom". Dodał, że dodatkowym sprzyjającym warunkiem do rozwoju nowego wariantu jest spora liczba osób z zaburzoną odpornością: z chorobami przewlekłymi, starszych. z chorobą nowotworową czy biorących leki na obniżenie odporności po przeszczepach. - Mamy zadanie obniżać liczbę zachorowań wszelkimi możliwymi sposobami, a szczepiąc się unikamy długotrwałego przebywania wirusa w naszym organizmie. Szczepienia również hamują zdolności wirusa do mutacji. Nie tylko chronią człowieka przed ciężkim zachorowaniem czy śmiercią, ale także zmniejszają ryzyko powstania nowej mutacji - dodał dr Paweł Grzesiowski.
Opcje
Poseł PiS za obowiązkiem szczepień? "Statystyka zgonów jest porażająca"
5:03

Poseł PiS za obowiązkiem szczepień? "Statystyka zgonów jest porażająca"

W Sejmie wiceminister zdrowia Waldemar Kraska poinformował, że na 100 zgonów z powodu COVID-19 aż 94 to osoby niezaszczepione. - Statystyka jest porażająca. Ten, kto się nie zaszczepił, gra w taką trochę rosyjską ruletkę - komentował w programie "Newsroom" WP poseł PiS Bolesław Piecha, były wiceminister zdrowia. - To nie są łatwe decyzje. Ja jestem zwolennikiem szczepień obowiązkowych. Mam duże zastrzeżenia do tego, czy powinna być to cała populacja, bo tego nie da się wprowadzić ad hoc. Ale wydaje mi się, że pewne grupy zawodowe, które mają kontakt z pacjentami, ludźmi, którzy mogą chorować, jak ochrona zdrowia, nauczyciele, służby czy administracji, powinny podlegać obowiązkowi szczepień - tłumaczył parlamentarzysta. Prowadzący Patrycjusz Wyżga dopytywał o różnicę między obowiązkiem a przymusem szczepień. - Obowiązek szczepień mamy w przypadku dzieci, które polegają szczepieniom w ramach kalendarza szczepień. To są obowiązkowe szczepienia, ale nie przymusowe. Pan może odmówić szczepienia i nikt pana nie zmusi, nie zapnie w pasy bezpieczeństwa i nie zaszczepi, jak pan nie będzie chciał. (...) Ma pan obowiązek i podlega pan tylko odpowiednim sankcjom. Tak jest na całym świecie - wyjaśnił Piecha. W rozmowie poruszono także kwestię wątpliwości ministra edukacji i nauki Przemysława Czarka co do szczepień nauczycieli. - Jako lekarz oczywiście nie muszę się z nim zgadzać. (...) Uważam, że akurat w tym temacie prof. Czarnek mnie nie przekonuje, aczkolwiek zawsze szanuję głos, nawet antyszczepionkowców. Oni mają swoje zastrzeżenia, naszym zadaniem jest takie zastrzeżenia rozwiewać - oświadczył poseł Prawa i Sprawiedliwości.
Opcje