Jastrzębie-Zdrój. "12 oddechów na minutę"…ołówkiem trzymanym w ustach
Wydawało mu się, że w 1993 r. skończył się jego świat. Po kilku latach podjął decyzję, że jeśli jedno z rodziców odejdzie, to nie będzie chciał dłużej żyć. Zmienił jednak zdanie. Teraz jego autobiografia doczekała się audiobooka.