Berlin wziął się za bezdomnych. "90 procent osób, które legitymujemy, to Polacy"
Strategia Berlina zaczyna przynosić owoce. Okazuje się, że na słynnym placu Hansy "nie latają już butelki po piwie”. Bo władze w końcu wzięły się za bezdomnych, w tym głównie Polaków. "Trzeba uważać, żeby mała grupa nie rzutowała na wizerunek całego kraju. Jest to grupa, o którą musimy się zatroszczyć" - wyjaśnił burmistrz dzielnicy Mitte, Stephan von Dassel.