andrzej szejna (strona 2 z 4)

Gromił Trumpa. Ma być polskim ambasadorem. Wiceszef MSZ reaguje
WIDEO

Gromił Trumpa. Ma być polskim ambasadorem. Wiceszef MSZ reaguje

Donald Trump wygrał wybory prezydenckie w Stanach Zjednoczonych. W swojej kampanii wyborczej bardzo często powtarzał, że kraje członkowskie powinny wydawać co najmniej 3 proc. PKB na obronność. - 2 proc. to była kradzież stulecia, zwłaszcza biorąc pod uwagę, ile my płacimy - mówił Trump. - Uważam, że będziemy musieli jako Unia Europejska i Europa wziąć większą odpowiedzialność za nasze bezpieczeństwo i za naszą odpowiedzialność militarną, a także bezpieczeństwo żywnościowe, energetyczne, informacyjne i obywatelskie - powiedział w specjalnym programie WP "Ameryka wybrała" wiceminister spraw zagranicznych Andrzej Szejna. W programie rozmawiano również na temat polskiego ambasadora w USA. Prowadzący Paweł Pawłowski zapytał, czy to pewne, że Bogdan Klich znajdzie się w amerykańskiej placówce. - Tak, oczywiście, że tak. Cała procedura została przeprowadzona - odparł gość programu. Zwrócił również uwagę, że prezydent Andrzej Duda nie podpisał żadnej nominacji ambasadorskiej, a ich jest kilkadziesiąt. - Jest to sytuacja paranoiczna. Ja rozumiem, że prezydent może mieć zastrzeżenia do niektórych kandydatów, ale nie do wszystkich - mówił Szejna. Wiceszef MSZ podkreślił, że "to powoduje sytuacje bardzo niekorzystne dla Polski". Dziennikarz podkreślił, że nie tylko prezydent może mieć wątpliwości co do kandydatury Klicha. W programie przytoczono wpisy byłego szefa MON, w których bardzo niekorzystnie wypowiadał się na temat Donalda Trumpa. - Nie wyobrażam sobie sytuacji, w której Bogdan Klich miałby nie zostać zaakceptowany przez tak silnego człowieka, jak Donald Trump - stwierdził Szejna. - Gdyby porównać ostre wypowiedzi Trumpa podczas kampanii wyborczej z tym, co pan przed chwilą przedstawił to naprawdę. Myślę, że Trump się takimi rzeczami by nie przejął - powiedział gość programu. Dodał, że w czasie, gdy te słowa padły, Klich nie był częścią polskiej dyplomacji, tylko politykiem, a takie wypowiedzi są "częścią folkloru politycznego".
Paweł Pawłowski Paweł Pawłowski
Kamila Gurgul Kamila Gurgul
Andrzej Duda odmawia MSZ. "Obejdziemy obstrukcję prezydenta"
WIDEO

Andrzej Duda odmawia MSZ. "Obejdziemy obstrukcję prezydenta"

Trwa pat wokół nominacji ambasadorskich. W marcu MSZ poinformowało, że minister Sikorski zdecydował, iż ponad 50 ambasadorów zakończy misję, a kilkanaście kandydatur zgłoszonych do akceptacji przez poprzednie kierownictwo zostanie wycofanych. W odpowiedzi Andrzej Duda oświadczył, że nie podpisze nominacji zgłaszanych przez MSZ. - Postaramy się tę obstrukcję pana prezydenta ominąć w sposób zgodny z prawem - zapowiedział w programie "Tłit" Wirtualnej Polski wiceszef MSZ Andrzej Szejna. Przypomniał, że resort dyplomacji wnioskuje do Andrzeja Dudy o powołanie tylko tych osób, które przeszły "transparentną procedurę", w której uczestniczy przedstawiciel prezydenta. - Chcę z całą mocą podkreślić, że wszyscy nasi kandydaci i kandydatki uzyskali zgodę państwa przyjmującego. Oznacza to, że zostali uznani za profesjonalnych i mile widzianych w danym kraju dyplomatów. Natomiast okazuje się, że są niemile widziani przez pana prezydenta. Nie wiem, dlaczego pan prezydent stosuje rodzaj zbiorowej odpowiedzialności politycznej, bo to jest tylko i wyłącznie gra polityczna, obliczona na korzyści jego obozu politycznego - mówił Szejna. Według niego, brak nominacji "dotyka polską dyplomację". - W wielu krajach to, czy ktoś jest ambasadorem, czy chargé d'affaires, ma znaczenie i niektórym z naszych przedstawicieli dyplomatycznych w poszczególnych krajach będzie to bardzo utrudniało pracę - przekonywał Szejna. Jak dodał, część osób, które MSZ chce wysłać na placówki dyplomatyczne, mają zastąpić tam ambasadorów, których misja w danym kraju się zakończyła lub którzy osiągnęli wiek emerytalny. - W takich wypadkach już w ogóle nie można uzasadnić w jakikolwiek sposób, dlaczego prezydent nie chce im tych nominacji podpisywać, poza robieniem na złość rządowi, ministrowi Sikorskiemu i przy okazji niestety działając na szkodę polskiej racji stanu - oświadczył Szejna.
Michał Wróblewski Michał Wróblewski
Maciej Zubel Maciej Zubel