Polacy (strona 6 z 94)

Wspomnienia Polaków sprzed strefy Schengen. "Na granicach były problemy"
WIDEO

Wspomnienia Polaków sprzed strefy Schengen. "Na granicach były problemy"

- Jak nie byliśmy w strefie Schengen, to musieliśmy jeździć z paszportami za granicę, teraz tego nie ma. - Trzeba było mieć wizę, żeby gdzieś pojechać. Teraz wystarczy dowód osobisty. Uważam, że jest o wiele lepiej, można podróżować bez problemów - mówili nasi rozmówcy, gdy zapytaliśmy ich o największe zalety strefy Schengen. Warszawa przystąpiła do strefy Schengen 21 grudnia 2007 roku. Granice wewnętrzne z innymi państwami członkowskimi zostały zniesione, co na przestrzeni lat przyniosło wiele korzyści dla obywateli Polski. Reporter WP Marek Gorczak zapytał mieszkańców Białegostoku, jak to wszystko wpłynęło na ich życie, a także co się tak naprawdę zmieniło w podróżowaniu za granicę. - Na granicach były problemy. Służby trzepały całe autobusy, razem z bagażami i dokumentami. - Wtedy trzeba było stać na tych granicach długo. Kiedyś jak jechałam do córki, to musieliśmy na piechotę przechodzić granicę, potem dopiero auto mogło przejechać. - Na pewno było gorzej. Trzeba było się starać o paszport, dziś kupujesz bilet i lecisz - przyznali mieszkańcy Podlasia. Strefa Schengen to nie tylko swobodne podróżowanie. Wielu Polaków skorzystało z większego rynku pracy czy łatwiejszego prowadzenia działalności gospodarczej. Obejrzyj cały materiał, by poznać więcej opinii na temat zalet swobodnego przemieszczania się po krajach członkowskich strefy Schengen. Materiał powstał we współpracy z Ministerstwem Funduszy i Polityki Regionalnej ze środków Funduszu Rozwoju Regionalnego.
Najważniejsi Polacy w UE. Padły nazwiska. "Wybitna postać"
WIDEO

Najważniejsi Polacy w UE. Padły nazwiska. "Wybitna postać"

- Patrząc na całą historię integracji Polski z Unią Europejską to najwyżej stawiam oczywiście prof. Jerzego Buzka. Z prostego powodu: był przewodniczącym Parlamentu Europejskiego. To jedna z najwyższych funkcji, jeżeli chodzi o Polaków, w historii naszego członkostwa w Unii Europejskiej – przyznał prof. Zbigniew Czachór z Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu, prezes Polskiego Towarzystwa Studiów Europejskich. Rozmówca Pawła Pawłowskiego podkreślił, że Buzek, był zasłużonym premierem Polski, a obecnie jest na emeryturze – nie kandydował w czerwcowych wyborach do Parlamentu Europejskiego. - Zapisał się bardzo wyraźnie w funkcjonowaniu komisji PE zajmującej się kwestią przemysłu czy polityki energetycznej. Dla mnie to osoba numer jeden, jeżeli chodzi o historię Polski w Unii Europejskiej – podsumował prof. Czachór. Ekspert przeszedł od razu do kolejnych nazwisk. - Drugie jest mniej oczywiste, a uważam go za postać wybitną, jeżeli chodzi o ostatnie lata i kwestie finansowe, budżetowe. Mam na myśli Jana Olbrychta. On również już nie kandydował do Parlamentu Europejskiego – tłumaczył prof. Czachór. - To był jeden z głównych negocjatorów ostatnich planów finansowych i budżetu Unii Europejskiej. Człowiek, który doskonale opanował te wszystkie procedury, a one są bardzo, bardzo skomplikowane – dodał. Prezes Polskiego Towarzystwa Studiów Europejskich wyraził radość z obecności w PE kolejnej osoby, którą postanowił docenić. To Janusz Lewandowski, który jest europarlamentarzystą, a był komisarzem. - On zajmuje się kwestiami finansowymi. Pieniądze, finansowanie, budżet to jeden z najważniejszych tematów w Unii Europejskiej – przyznał rozmówca WP, podkreślając ważną rolę Polaków w Brukseli. Jakie jeszcze nazwiska zasłużyły się w historii UE? O tym w dalszej części rozmowy. Materiał powstał we współpracy z Parlamentem Europejskim.
Paweł Pawłowski Paweł Pawłowski
Mieszko Rozpędowski Mieszko Rozpędowski