Michał Woś (strona 5 z 11)

Najpierw Kozidrak, teraz Barbara K-Sz. Polityk od Ziobry ostro reaguje
2:11

Najpierw Kozidrak, teraz Barbara K-Sz. Polityk od Ziobry ostro reaguje

Prokuratura postawiła aktorce Barbarze Kurdej-Szatan zarzuty zniesławienia funkcjonariuszy Straży Granicznej. - Celebryci nie mają immunitetu i nie powinni mieć immunitetu. Stąd działania prokuratury wobec pani Barbary K.-Sz., która wyklinała w internecie obrzydliwie polskich mundurowych, którzy bronili granicy, co było skandaliczne, wszyscy Polacy byli oburzeni - ocenił w programie "Tłit" w WP wiceminister sprawiedliwości Michał Woś z Solidarnej Polski. - Stąd też działania prokuratury wobec innej pani, pani Beaty K., w której sprawie zapadł skandaliczny wyrok I instancji - dodał wspominając orzeczenie sądu, które zapadło na początku maja w sprawie Beaty Kozidrak, przyłapanej na jeździe pod wpływem alkoholu. - Ja chciałbym, aby tak nie było i po to jest instytucja apelacji - odparł dopytywany, czy sądy traktują pobłażliwie celebrytów. - Prokuratura zaskarżyła ten skandaliczny wyrok pierwszej instancji. Słuchając uzasadnienia pani sędzi po orzeczeniu po prostu włosy dęba stawały. Przerażające, że ktoś może mieć taki tok myślenia i de facto, upraszczając, jak ktoś ładnie śpiewa, to może jeździć po pijaku. To skandal. Jak ktoś jest znanym piosenkarzem, ładnie śpiewa, to nie jest żadne upoważnienie do tego, żeby wsiadał za kółko po pijaku i stwarzał zagrożenie dla dzieci, dla nas wszystkich, którzy chodzimy na co dzień po ulicach. Więc prokuratura działa, prokuratura złożyła apelację. Zobaczymy, jakie będzie orzeczenie sądu wyższej instancji, ale jestem przekonany, że tam sędziowie zachowają trochę więcej rozumu, niż sąd pierwszej instancji. Trzeba jednoznacznie krytykować tego rodzaju skandaliczne, bezczelne dla Polaków orzeczenia, które de facto zmierzałyby w kierunku legalizacji jakiegoś immunitetu celebryckiego - stwierdził Michał Woś.
Violetta Baran Violetta Baran
Niespodziewane głosowanie. Tak Ziobro dogadał się z Kaczyńskim? Reakcja
4:07

Niespodziewane głosowanie. Tak Ziobro dogadał się z Kaczyńskim? Reakcja

W czwartek w Sejmie doszło do nieoczekiwanego głosowania nad wyborem nowych członków Krajowej Rady Sądownictwa. Z nieoficjalnych doniesień mediów, oraz komentarzy z opozycji, wynika, że było ono przedmiotem nieformalnej umowy Zbigniewa Ziobry z Jarosławem Kaczyńskim. Prezes PiS miał przystać na wybór nowych członków KRS w zamian za poparcie Solidarnej Polski dla prezesa NBP Adama Glapińskiego. Co na to Solidarna Polska? - Wierutna bzdura - skomentował w programie "Tłit" Wirtualnej Polski polityk tego ugrupowania, wiceminister sprawiedliwości Michał Woś. Odniósł się również do wpisu szefa klubu Koalicji Obywatelskiej Borysa Budki, który stwierdził, że "wrzutka z wyborem neoKRS to gangsterskie rozliczenia w obozie władzy". - Bzdura. Słuchałem debaty w parlamencie i powiem tak: właściwie nie było przemówienia ze strony opozycji, które nie byłoby antypaństwowe. Ci ludzie wściekle atakują Polskę, wściekle atakują konstytucyjne organy. Wszystko na kolanach przed Niemcami chcą robić - powiedział Woś. - My wyłaniamy KRS, w której jest 70 proc. sędziów, którzy są niezależni, niezawiśli, mają gwarancje konstytucyjne. Oni wybierają sędziów, a nie politycy. Mamy lepszy standard niż Niemcy, a mimo to Niemcy nas atakują, bo rzekomo jesteśmy młodą demokracją. Niech oni się od nas uczą standardów, a nie pouczają całą Europę - podsumował wiceminister.
Natalia Durman Natalia Durman
12 milionów na antyunijną kampanię. Polityk Solidarnej Polski mówi o "manipulacji"
5:14

12 milionów na antyunijną kampanię. Polityk Solidarnej Polski mówi o "manipulacji"

"Ponad 12 milionów złotych przeznaczono na antyunijną kampanię dotyczącą cen prądu. Wymyślono ją w Ministerstwie Aktywów Państwowych, a energetyczne firmy państwowe zostały zmuszone do zrzucenia się na realizację pomysłu polityków" - ustalił dziennikarz WP Szymon Jadczak. Do artykułu odniósł się w programie "Tłit" Wirtualnej Polski wiceminister sprawiedliwości Michał Woś z Solidarnej Polski. - W tym przypadku uważam, że nie 12, a 24 mln powinny być, żeby każdy z Polaków wiedział, że ta drożyzna, te podwyżki, te rachunki za prąd, które dostają, to jest wina szalonej polityki klimatycznej UE - stwierdził. - Ta reklama jest prawdą. Co jest manipulacją? 60 proc. kosztów produkcji energii? Przecież to nawet KE potwierdza - kontynuował. Woś pytany był również, gdzie trafia te 60 proc. - To kolejna manipulacja. Mówi się, że trafiają do budżetu państwa i my tutaj śpimy na pieniądzach. To jest nieprawda (...). Czy pan wie, że jest deficyt uprawnień? Tego już KE nie mówi. Polska otrzymuje darmową pulę, ale poza darmową pulą musi dokupywać na giełdzie w Lipsku od spekulantów dodatkowe certyfikaty. To drenaż kieszeni Polaków - stwierdził Woś. - Jeżeli my dostajemy rzekomo jakieś darmowe certyfikaty, a się okazuje, że ich jest za mało i musimy dokupować na giełdzie w Lipsku od spekulantów, to mamy poważny problem - podkreślił.
Natalia Durman Natalia Durman
Wrzawa po słowach Patryka Jakiego o Andrzeju Dudzie. Jest reakcja z Solidarnej Polski
4:39

Wrzawa po słowach Patryka Jakiego o Andrzeju Dudzie. Jest reakcja z Solidarnej Polski

"Jest mi wstyd, że głosowałem na prezydenta Andrzeja Dudę, mimo że widziałem jego słabości. Proponowane przez niego rozwiązania dotyczące zmian w ustawie o Sądzie Najwyższym spowodują niewidziany w Polsce od dekad chaos" - oznajmił europoseł Patryk Jaki (Solidarna Polska). Jego słowa komentował w programie "Tłit" Wirtualnej Polski wiceminister sprawiedliwości Michał Woś, również z Solidarnej Polski. - Ja wstydziłbym się głosować na Trzaskowskiego - podkreślił. - To opinia Patryka Jakiego, a nie Solidarnej Polski, choć są głosy w Solidarnej Polsce, które bardzo mocno tę opinię wspierają - kontynuował Woś. - Jaka jest alternatywa? Jeśli nie prezydent Duda, to alternatywą był Trzaskowski? Mówienie, że się żałuje, że się głosowało na Dudę, to znaczy, że co? Że Trzaskowski byłby lepszy? No, nie - mówił wiceminister. - Największy problem to słowo "zdradził". Przy nim Patryk Jaki postawił znak zapytania. W mediach się pojawiło, jakoby stwierdził, że zdradził, natomiast on dopytuje, czy to czasem nie jest zdrada - tłumaczył. Polityk Solidarnej Polski podkreślił, że "mówienie tak ostrych słów wobec głowy państwa to nie jego estetyka". - Natomiast fakty są takie, że rzeczywiście działania pana prezydenta, zwłaszcza co do ustaw sądowych, cała sekwencja - w 2017 roku weta, później ustawy, które zostały zakwestionowane przez UE, w końcu przedkładanie kolejnych kompromisowych rozwiązań i nowelizacji, no i teraz to - pod względem sądowym rzeczywiście jest tutaj duży problem - oznajmił Woś. W jego ocenie jednak, słowa Jakiego były "absolutnie niepotrzebne i szkodliwe w tej sytuacji, w której jesteśmy".
Natalia Durman Natalia Durman