Ustroń. Nie miał prawa jazdy, jeździł radiowozem
Prywatnym samochodem do i z pracy, a w niej radiowozem. I tak przez kilka lat, bez prawa jazdy. Gdyby nie kolizja, pewnie nikt by się nie dowiedział, że zajmujący się wykroczeniami funkcjonariusz, sam je codziennie popełnia.