Trwa ładowanie...
d3sito4

Tablica Kaczyńskich ze stoczni trafiła do magazynu. "To nasz błąd i nadgorliwość"

Stoczniowa "Solidarność" sypie głowę popiołem i przeprasza za nadgorliwość. – Nie powinno się stawiać pomników za życia. To był nasz błąd – mówi Wirtualnej Polsce Karol Guzikiewicz, wiceszef stoczniowego związku.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Karol Guzikiewicz uważa, że tablica poświęcona Kaczyńskich była błędem
Karol Guzikiewicz uważa, że tablica poświęcona Kaczyńskich była błędem (Forum, Fot: Łukasz Dejnarowicz)
d3sito4

Guzikiewicz przyznaje, że tablica trafiła już do magazynu. – Kosztowała 1600 złotych i wcale nie była marmurowa, jak niektórzy pisali. Zrobiono ją ze szkła. Prosta, skromna. Tak jak Jarosław Kaczyński udowodnił, jak skromnym jest człowiekiem. Nie trzeba stawiać ludziom pomników za życia – mówi związkowiec.

"W tym budynku w sierpniu 1988 roku strajkowali razem ze stoczniowcami o przywrócenie NSZZ "Solidarność" śp. Prezydent Lech Kaczyński i premier RP Jarosław Kaczyński" – taki napis widniał na tablicy, która trafiła do magazynu. – Zresztą ona i tak była do poprawki, bo był tam jeden błąd literowy – mówi Guzikiewicz. – Chcieliśmy w pewien sposób upamiętnić osoby, które wtedy były na tej hali, ale to nie była tablica pamiątkowa, ale informacyjna – dodaje.

Nie będzie tablicy dla Kaczyńskich - czytaj więcej

d3sito4

Dlaczego informacja dotyczyła tylko braci Kaczyńskich? – Oni byli na tej hali. Siedziałem obok nich. Zachowali się też najlepiej przez ostatnie 30 lat. Inni mają przeszłość agenturalną, ale i dla nich nie zamykam drogi. Jeśli Wałęsa dokona autolustracji przebaczę mu i możemy razem świętować – mówi Guzikiewicz.

Tablica poświęcona braciom Kaczyńskim w Stoczni Gdańskiej miała zostać odsłonięta w piątek podczas uroczystości "Stocznia Gdańsk 4.0. Nowy początek". Upamiętnienia jednak nie będzie. Po burzy, jaką wywołała zapowiedź powieszenia tablicy politycy PiS je zablokowali. Rzeczniczka PiS Beata Mazurek stwierdziła, że prezesa PiS nie dał zgody na umieszczenie swojego nazwiska na tablicy pamiątkowej.

- Nie pytaliśmy o zgodę, bo to miała być tylko tablica informacyjna. Wykazaliśmy się nadgorliwością. Byłem jednym z pomysłodawców tego projektu i jeśli trzeba, to zwrócę koszty tablicy z własnej kieszeni – deklaruje Guzikiewicz. Związkowiec zapowiada, że będzie prowadził rozmowy z Jarosławem Kaczyńskim, by powiesić nową tablicę. - Ale tylko z nazwiskiem Lecha Kaczyńskiego i dopiero w przyszłym roku - podkreśla.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

d3sito4

Zobacz także: Rafał Trzaskowski mocno o TVP. "Absolutny skandal"

d3sito4

Podziel się opinią

Share
d3sito4
d3sito4
Więcej tematów