Trwa ładowanie...

Polak z Królewca skarży się na sankcje. Jeden zakaz najbardziej komplikuje życie

Witold Kowalczyk, przedsiębiorca z Królewca, apeluje do polskich urzędników o złagodzenie sankcji polegających na zakazie wjazdu do Polski aut osobowych zarejestrowanych w Rosji. - Uderza to w posiadaczy Kart Polaka oraz polskich mieszkańców obwodu. Mają prawo swobodnie przekraczać granicę, ale nie mogą skorzystać z własnego auta - tłumaczy.

Polak mieszkający w Kaliningradzie apeluje o zmianę sankcjiPolak mieszkający w Kaliningradzie apeluje o zmianę sankcjiŹródło: East News, fot: Facebook, Piotr Hukało
d2af5hd
d2af5hd

- To wstyd, że ludzie, którzy uzyskali Kartę Polaka, a mieszkają w obwodzie królewieckim, stali się gorszym sortem. Akurat ja mogę sobie pozwolić na swobodną podróż do Polski, bo jestem menedżerem w dużej firmie. W przypadku osób z Kartą Polaka sankcja i bariery finansowe właściwie uniemożliwiają im utrzymywanie kontaktów z krajem - mówi WP Witold Kowalczyk.

- W samym Królewcu i obwodzie pozostało może kilkanaście polskich rodzin. Największą grupę, może nawet 3 tys. osób, stanowią posiadacze Karty Polaka. To osoby o polskim pochodzeniu, repatrianci z byłych środkowoazjatyckich republik ZSRR. Wiele tych rodzin mieszka częściowo w Rosji, a częściowo już w Polsce - opisuje Kowalczyk.

- Znam wielu z nich, to są porządni ludzie. Nie ma sensu utrudniać im życia sankcjami - podkreśla.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Obawy prezesa PiS o Unię Europejską. "Absolutnie bzdurne zarzuty"

Tak działa kara dla osób z Kartą Polaka

Chodzi o zakaz wjazdu na terytorium UE nawet prywatnych aut z rosyjskimi tablicami rejestracyjnymi. Szef MSWiA Mariusz Kamiński ogłosił to 17 września. Takie sankcje wprowadziły Litwa, Łotwa i Estonia, a także Niemcy, Finlandia i Norwegia. Sankcje mają być dotkliwe dla obywateli rosyjskich. Jak informowaliśmy, pomimo napaści na Ukrainę, część Rosjan wyobrażała sobie, że będzie nadal podróżować po Europie jako turyści i "zakupowicze".

Witold Kowalczyk w imieniu Polaków i osób z Kartą Polaka napisał listy do kilku instytucji m.in. ministerstw oraz do biura Koalicji Obywatelskiej. Przekonuje, że kara jest bez sensu, ponieważ rodowici Rosjanie i tak od 2020 roku nie mogą w celach turystycznych wjeżdżać do Polski.

d2af5hd

Ograniczenia w ruchu granicznym z Rosją najpierw wynikały z epidemii COVID-19, a teraz są związane z wojną w Ukrainie. Według rozporządzenia MSWiA osoby z Kartą Polaka mogą swobodnie wjechać do Polski, podobnie Rosjanie - członkowie mieszanych małżeństw polsko-rosyjskich oraz ich dzieci. Jednak od września nie mogą podróżować najtańszym sposobem, czyli własnym autem.

- Rosjanie mieszkający za granicą przejeżdżają w samochodach z niemieckimi, francuskimi i podobnymi rejestracjami. Służby nic nie mogą na to poradzić. W przypadku posiadaczy Karty Polaka kara obowiązuje, a przecież te osoby deklarują przynależności do polskiej narodowości i kultury - tłumaczy przedsiębiorca.

Uważa, że Polscy urzędnicy powinni stworzyć wyjątek od zakazu wjazdu rosyjskim autem. Takie wyjątki dla swoich obywateli (posiadaczy aut zarejestrowanych w Rosji) stworzyły Norwegia, Finlandia i Estonia.

Gdzie nie wjadą rosyjskie auta osobowe? W Norwegii, Finlandii i Estonii są wyjątki od tej reguły WP
Gdzie nie wjadą rosyjskie auta osobowe? W Norwegii, Finlandii i Estonii są wyjątki od tej reguły Źródło: WP, fot: wp.pl

Stanowisko MSWiA. Zakaz wynika z unijnych przepisów

Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji pytane przez WP o sprawę Polaków z Królewca odpowiada: "Przepisy dotyczące tego zakazu zostały wprowadzone na podstawie prawa UE - artykułu 3 i rozporządzenia Rady (UE) nr 833/2014 z 31 lipca 2014 r. dotyczącego środków ograniczających w związku z działaniami Rosji destabilizującymi sytuację na Ukrainie. Natomiast zmiana tych regulacji może być podjęta wyłącznie na poziomie Unii Europejskiej" - piszą urzędnicy.

d2af5hd

"Egzekwowanie tego zakazu znajduje się w kompetencji Krajowej Administracji Skarbowej" - dodają.

"Nie ma znaczenia, czy pojazdy są wykorzystywane do celów prywatnych czy komercyjnych, pod warunkiem że pojazdy te są objęte kodem CN wymienionym w załączniku i pochodzą z Rosji lub są z niej wywożone. Podkreślić należy, że przedmiotem zakazu jest pojazd, zarejestrowany w Rosji, posiadający rosyjskie tablice rejestracyjne. Nie ma znaczenia narodowość i przynależność państwowa kierowcy lub właściciela takiego pojazdu" - piszą urzędnicy z Ministerstwa Finansów.

WP skontaktowała się też z byłym dyplomatą z Królewca, który przyznaje, że sprawa osób z Kartą Polaka jest trudna. - Zaświadcza ona o przynależności do narodu polskiego, ale nie jest obywatelstwem. Więc mówimy o obywatelach Rosji. Tak to zostało głupio skonstruowane już w 2007 roku - komentuje.

d2af5hd

- Nasz głos jest ignorowany. Polscy urzędnicy, włączając służbę konsularną, nie chcą wychylić się poza koniunkturalną narrację - podsumowuje Witold Kowalczyk.

61-letni Kowalczyk przyjechał do Królewca w 2006 roku. Jak wyjaśnia, był wtedy specjalistą od zarządzania kryzysowego i spraw wschodnich. Poproszono go o reorganizację firmy należącej do międzynarodowego operatora logistycznego. - Kontrakt skończył się tak, że założyłem rodzinę i zostałem tu do dziś. Wszystko, co mam, jest tutaj, więc jestem z Królewca. Kaliningradiec, jak to mówią miejscowi - przedstawia się rozmówca WP.

Ma polskie obywatelstwo. Jego dzieci mają podwójne paszporty. Sam posiada auto na królewieckich numerach. Kiedy jedzie do Polski, zamawia transport z granicy.

d2af5hd

Wyraźny wzrost ruchu samochodów

W 2023 roku ruch osób na jedynym czynnym polsko-rosyjskim przejściu w Grzechotkach (woj.warmińsko-mazurskie) wzrósł o 61 proc. w stosunku do "wojennego roku" 2022. Ruch samochodów osobowych zwiększył o 102 proc. - wynika ze statystyk Straży Granicznej.

Granicę z obwodem królewieckim przekroczyło 546 tys. osób (dane styczeń-październik). Z tego jedynie 117 tys. to Polacy. 137 tys. podróżnych było Rosjanami, a 291 tys. to pozostali obcokrajowcy. Rozmówcy WP z Królewca oceniają, że ta ostatnia grupa to nikt inny jak Rosjanie, tylko z unijnymi paszportami, wśród których najwięcej jest "rosyjskich Niemców".

Jak dowiaduje się Wirtualna Polska, zakaz ruchu rosyjskich aut sprawił, że niczym "króliki z kapelusza" wyskoczyły firmy oferujące podróż do Królewca z Gdańska lub Olsztyna. Kierowcami często są Białorusini (niemający problemów wizowych), którzy ogłaszają się w serwisie Telegram. Tani kurs autem osobowym na odpowiednich tablicach rejestracyjnych kosztuje 50 euro od pasażera albo 200 euro za auto.

d2af5hd

Tomasz Molga, dziennikarz Wirtualnej Polski

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl
d2af5hd
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.

WP Wiadomości na:

Wyłączono komentarze

Jako redakcja Wirtualnej Polski doceniamy zaangażowanie naszych czytelników w komentarzach. Jednak niektóre tematy wywołują komentarze wykraczające poza granice kulturalnej dyskusji. Dbając o jej jakość, zdecydowaliśmy się wyłączyć sekcję komentarzy pod tym artykułem.

Paweł Kapusta - Redaktor naczelny WP
Paweł KapustaRedaktor Naczelny WP
d2af5hd
Więcej tematów