Trump mówił o denuklearyzacji. "Byłaby czymś wspaniałym"
Według Donalda Trumpa, "denuklearyzacja byłaby czymś wspaniałym". Prezydent USA dodał, że rozmawiał o tym z przywódcami Chin i Rosji, Xi Jinpingiem oraz Władimirem Putinem.
- Myślę, że denuklearyzacja byłaby czymś wspaniałym - oświadczył Donald Trump na spotkaniu w Białym Domu z przywódcami krajów Azji Centralnej. - Jesteśmy numerem jeden, Rosja jest na drugim miejscu, a Chiny na trzecim, są daleko, ale w ciągu czterech-pięciu lat będą na równi, bo pracują po godzinach nad bronią jądrową - dodał.
- Moglibyśmy wysadzić świat w powietrze 150 razy. To nie jest potrzebne. Rozmawiałem o tym z prezydentem Putinem i Xi, i wszyscy chcieliby wydawać te wszystkie pieniądze na coś innego - kontynuował.
Trump bez litości dla Mamdaniego. Tak nazwał nowego burmistrza Nowego Jorku
Trump: Chcę pokoju przez siłę
- Myślę, że coś takiego może się wydarzyć. Denuklearyzacja. Chcę pokoju, pokoju przez siłę. Chcemy pokoju na całym świecie i jesteśmy bardzo blisko osiągnięcia tego celu. Toczy się wiele wojen, o których ludzie nie wiedzieli. Już się nie toczą. Została jeszcze jedna, ale mamy nadzieję, że nią też się zajmiemy - powiedział prezydent USA, odnosząc się do wojny w Ukrainie.
Trump poinformował 30 października, tuż przed spotkaniem z chińskim przywódcą, że rozkazał Pentagonowi wznowienie testów broni atomowej. Twierdził, że Rosja i Chiny potajemnie przeprowadzały takie podziemne próby i USA będą robić to samo. Minister energii Chris Wright, który odpowiada za broń jądrową, zapowiedział jednak, że w amerykańskich planach nie ma testów broni jądrowej polegających na przeprowadzaniu eksplozji nuklearnych.