PolskaNowa Wieś Kącka. Tragedia na przejeździe kolejowym. Nowe fakty

Nowa Wieś Kącka. Tragedia na przejeździe kolejowym. Nowe fakty

Nowa Wieś Kącka. Tragedia na przejeździe kolejowym. Nowe fakty
Źródło zdjęć: © Twitter
Natalia Durman

16.06.2019 10:32, aktual.: 16.06.2019 10:49

Trwa wyjaśnianie okoliczności tragicznego wypadku na niestrzeżonym przejeździe kolejowym w Nowej Wsi Kąckiej (woj. dolnośląskie). Samochód osobowy wjechał pod pociąg - zginęło 5 osób. Policja czeka na opinię biegłego, który będzie badał pojazd - ustaliła Wirtualna Polska. Tymczasem w sprawie pojawia się coraz więcej nieoficjalnych informacji.

Do zdarzenia doszło około godziny 19.00. Citroen Berlingo wjechał pod pociąg "Kamieńczyk" relacji Szklarska Poręba - Luboń. Samochodem podróżowało pięciu mężczyzn, którzy zamieszkiwali okoliczne wioski.

Z relacji świadków wynika, że w chwili wypadku na niestrzeżonym przejeździe działała sygnalizacja świetlna. Przed nią umieszczony jest znak "stop" - nie wiadomo, czy pojazd się przed nim zatrzymał.

Maszynista prowadzący pociąg w momencie wypadku był trzeźwy. Twierdzi, że samochód wjechał na przejazd tuż przed lokomotywą i nie miał szans na skuteczne hamowanie.

Skład po kolizji jechał jeszcze przez ok. 100 metrów. Wrak samochodu znajdował się 20-30 metrów od przejazdu. Niektórzy pasażerowie - jak nieoficjalnie donoszą regionalne media - wypadli z auta tuż przy ulicy, co sugeruje, że mogli nie być zapięci w pasy. Ciała innych pozostały we wraku.

Przejazd w tym miejscu znajduje się na lekkim wzniesieniu. Oficer Prasowy Komendanta Miejskiego Policji we Wrocławiu Łukasz Dutkowiak w rozmowie z Wirtualną Polską podkreśla jednak, że w momencie zdarzenia panowały dobre warunki atmosferyczne i nic nie zakłócało widoczności znaku.

Trwa ustalanie przyczyn wypadku. Kluczowa będzie opinia biegłego który będzie badał pojazd. Jej sporządzenie może potrwać kilka dni.

Nie są też zakończone czynności identyfikacyjne osób, które zginęły. - Zgodnie z polskim prawem, uznaje się je za zakończone w momencie potwierdzenia przez rodzinę. To się jeszcze nie odbyło - informuje WP Dutkowiak.

Czynności na miejscu zakończyły się ok. godz. 3.30 w nocy. Ruch pociągów odbywa się normalnie.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Komentarze (437)
Zobacz także