Kuchciński zamyka Sejm. Frasyniuk bez ogródek, padły słowa o kryminale i klawiszach

Adrian i Kuba zaapelowali do Marka Kuchcińskiego, by nie ograniczał im "dostępu do powietrza". Marszałek zakazał im wychodzenia z Sejmu. To wkurzyło Władysława Frasyniuka. "Nawet w kryminale, stosując surowe kary, nie można pozbawić osadzonego prawa do spaceru" - grzmi były opozycjonista.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Kuchciński twierdzi, że to tylko medialne show
Kuchciński twierdzi, że to tylko medialne show (East News, Fot: Stefan Maszewski/Reporter)

Dwóch protestujących w Sejmie mężczyzn dostało zakaz opuszczania Sejmu. Powodem ma być środowe spotkanie z Janiną Ochojską. Adrian i Kuba, którym tego zabroniono, apelowali do marszałka Sejmu Marka Kuchcińskeigo, by nie ograniczał im "dostępu do powietrza".

- Zostaliśmy ukarani przez marszałka Kuchcińskiego, który sam się zagrodził i zakazał nam w ogóle wychodzenia - powiedział Adrian. - Dla nas wszystkich to problem. Jeżeli rząd ma problem, jeżeli chodzi o szczyt NATO, to mam nadzieję, że pracuje i w końcu przyjdzie z konkretną propozycją kompromisu w kwocie 500 zł - mówił z kolei Kuba. Marszałek Kuchciński zareagował i napisał o medialnym show.

Kuchciński zakazuje, Frasyniuk reaguje. Ostre słowa

Teraz do akcji wkroczył Władysław Frasyniuk. Były opozycjonista w latach 1982 - 1986 był więziony z krótkimi przerwami. Teraz zaapelował do Marka Kuchcińskiego, przypominając zasady, jakie obowiązują w więzieniu.

"Nawet w kryminale, stosując surowe kary, nie można pozbawić osadzonego prawa do spaceru. Chcecie wprowadzać represje w Sejmie? Zapytajcie klawiszy, gdzie są granice" - napisał na Twitterze.

To kolejne uderzenie w Marka Kuchcińskiego. Wcześniej gromy na marszałka Sejmu poleciały za wstrzymanie wydawania jednorazowych przepustek do Sejmu. 91-letnia weteranka Powstania Warszawskiego nie została w ubiegłym tygodniu wpuszczona do niepełnosprawnych protestujących w Sejmie. Podobnie było z Janiną Ochojską.

Doszło nawet do awantur. Posłowie opozycji próbowali dostać się do gabinetu marszałka. Jak twierdzi Dyrektor Centrum Informacyjnego Sejmu Andrzej Grzegrzółka, parlamentarzyści chcieli wejść do Kuchcińskiego siłą i zwymyślali jednego z pracowników sekretariatu.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Zobacz także: Czy prezes Kaczyński boi się narkozy?