Kto powinien odejść z rządu? Niemal połowa Polaków wskazuje na jednego ministra

Od kilku miesięcy na liście ministrów do dymisji przewijają się różne nazwiska. Wśród nich są Witold Waszczykowski, Andrzej Adamczyk, Anna Streżyńska czy Krzysztof Jurgiel. Jednak z najnowszego sondażu wynika, że gdyby Polacy decydowali o dymisjach to z rządem pożegnałby się inny minister.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Według sondażu dla se.pl niemal połowa Polaków chce dymisji Antoniego Macierewicza
Według sondażu dla se.pl niemal połowa Polaków chce dymisji Antoniego Macierewicza (East News, Fot: ANDRZEJ IWANCZUK/REPORTER)

Według sondażu Instytutu Badań Pollstar dla se.pl i "Super Expressu" wynika, że pierwszym ministrem do zmiany jest Antoni Macierewicz. Wskazało na niego 46 proc. ankietowanych. Również w ostatnim czasie pojawiają się doniesienia, że obecny szef MON może pożegnać się ze swoim stanowiskiem, a to może oznaczać, że jego pozycja w rządzie nie jest taka silna, jak może się wydawać.

Na drugim miejscu znalazł się Jan Szyszko. Od kilku miesięcy doniesienia, że znajduje się na liście ministrów do zmiany pojawiają się w mediach. Również ankietowani Polacy chcą jego dymisji. Za odwołaniem Jana Szyszki jest 25 proc. badanych.

Na trzecim miejscu w sondażu znalazł się minister sprawiedliwości-prokurator generalny Zbigniew Ziobro. 18 proc. ankietowanych stwierdziło, że powinno dojść do zmian na tym stanowisku. Co ciekawe, to właśnie Zbigniew Ziobro jest wymieniany w gronie pewniaków, którzy nie muszą obawiać się rekonstrukcji rządu.

Zobacz też: koniec Macierewicza w rządzie? Pojawia się nazwisko następcy szefa MON

Ponad 10 proc. badanych Polaków chce też dymisji ministra spraw zagranicznych Witolda Waszczykowskiego (14 proc.) i szefa MSWiA Mariusza Błaszczaka (13 proc.).

Wymieniana wśród ministrów, którzy mogą sprzątać swoje biurko w ministerstwie, Anna Streżyńska nie została nawet uwzględniona w sondażu. A to może oznaczać, że jej odwołania chce bardzo mało osób.

Również znajdujący się w gronie ministrów do zmiany Krzysztof Jurgiel cieszy się dużym zaufaniem. Jego odwołania chce 3 proc. ankietowanych. Podobnie, jak szefowa ministerstwa cyfryzacji, w sondażu nie został uwzględniony minister infrastruktury i budownictwa Andrzej Adamczyk.