Głos z Sejmu ws. protestu. "Mogą być osoby agresywne"

- Wieczorem barierki sprzed Sejmu zostaną zabrane, no chyba, że sytuacja się jakoś bardzo zaogni - poinformował szef Kancelarii Sejmu Jacek Cichocki. Podkreślił, że pojawiły się sygnały, że na manifestacji "mogą być osoby agresywne, że mogą się pojawić wbrew intencjom organizatorów manifestacji".

Szef Kancelarii Sejmu Jacek CichockiSzef Kancelarii Sejmu Jacek Cichocki
Źródło zdjęć: © East News | GRZEGORZ KRZYZEWSKI
Adam Zygiel
oprac.  Adam Zygiel

Gorący dzień w polityce. Śledź RELACJĘ NA ŻYWO w Wirtualnej Polsce.

W czwartek przed Sejmem znowu pojawiły się barierki. Wywołało to konsternację, gdyż ich usunięcie było pierwszą decyzją marszałka Sejmu Szymona Hołowni. Działania krytykowali politycy Prawa i Sprawiedliwości.

Sejm przekonuje, że barierki pojawiły się w związku z czwartkową manifestacją PiS w Warszawie. Ta rozpoczęła się o godz. 16.

- Wczesnym porankiem barierki postawiono i wieczorem zostaną zabrane, no chyba, że sytuacja się jakoś bardzo zaogni, ale mam nadzieję, że nie - mówił na konferencji prasowej szef Kancelarii Sejmu Jacek Cichocki.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Moment wyjazdu prezydenckiej kolumny. Monitoring z autobusu

- Barierki postawiła policja po ocenie ryzyk związanych z dzisiejszymi wydarzeniami, z dzisiejszą manifestacją. Wszyscy mamy nadzieję, że apel pana prezydenta zostanie posłuchany przez demonstrantów i przebiegnie ona spokojnie. Ale jednak ryzyka, na które wskazuje policja skłaniają do tego, żeby zadbać o bezpieczeństwo manifestantów i funkcjonariuszy w sytuacji, gdyby w tłumie pojawili się jacyś ludzie, którzy chcieliby zakłócić porządek, wtargnąć na teren Sejmu, rzucić czymś. Stąd ta decyzja - dodał.

Podkreślił, że Sejm miał sygnały, że na manifestacji "mogą być osoby agresywne, że mogą się pojawić wbrew intencjom organizatorów manifestacji".

- Przy tego rodzaju wydarzeniach, masowych i tej atmosferze, różnego rodzaju pieniacze i zadymiarze mogą się wmieszać w tłum - mówił Cichocki.

Protest PiS w Warszawie

W czwartek 11 stycznia o godz. 16 przed pomnikiem Polskiego Państwa Podziemnego i Armii Krajowej w Warszawie rozpoczęła się manifestacja PiS.

Demonstracja ma następnie przejść przez ulicę Wiejską, plac Trzech Krzyży, Nowy Świat, rondo de Gaulle'a, Świętokrzyską i skończyć przed siedzibę Telewizyjnej Agencji Informacyjnej na placu Powstańców Warszawy.

Manifestacja jest wyrazem sprzeciwu wobec zmian w mediach publicznych oraz zatrzymania Mariusza Kamińskiego i Macieja Wąsika.

Czytaj więcej:

Wybrane dla Ciebie
Wpis Tuska bije rekordy popularności na całym świecie
Wpis Tuska bije rekordy popularności na całym świecie
Pożary w Australii. Ogień pochłonął hektary
Pożary w Australii. Ogień pochłonął hektary
Stanowcze słowa Izraela. "Rozmawiamy o aneksji Zachodniego Brzegu"
Stanowcze słowa Izraela. "Rozmawiamy o aneksji Zachodniego Brzegu"
Żukowska zaskoczyła stwierdzeniem w programie na żywo. "Co pani mówi w ogóle?!"
Żukowska zaskoczyła stwierdzeniem w programie na żywo. "Co pani mówi w ogóle?!"
Samochód przeleciał nad rondem. Wypadek zarejestrowały kamery
Samochód przeleciał nad rondem. Wypadek zarejestrowały kamery
Polska wyjdzie z Unii? Czarnek odpowiedział
Polska wyjdzie z Unii? Czarnek odpowiedział
Dywersja na kolei. Nowy ruch ws. podejrzanych
Dywersja na kolei. Nowy ruch ws. podejrzanych
Cud Donalda Trumpa. Rosja już nie jest zagrożeniem? [OPINIA]
Cud Donalda Trumpa. Rosja już nie jest zagrożeniem? [OPINIA]
Służby na lotnisku w Londynie. 21 osób rannych. Trwa obława
Służby na lotnisku w Londynie. 21 osób rannych. Trwa obława
Burza wokół decyzji Nawrockiego. "Co trzeba mieć we łbie"
Burza wokół decyzji Nawrockiego. "Co trzeba mieć we łbie"
Użył gaśnicy w Sejmie. Rusza proces Brauna
Użył gaśnicy w Sejmie. Rusza proces Brauna
Napięcie rośnie. Japonia i Chiny obrzucają się oskarżeniami
Napięcie rośnie. Japonia i Chiny obrzucają się oskarżeniami