Trwa ładowanie...
Alarmy bombowe w szpitalach i prokuraturach m.in. w Warszawie, Katowicach, Krakowie i Koszalinie

Alarmy bombowe w szpitalach i prokuraturach m.in. w Warszawie, Katowicach, Krakowie i Koszalinie

Po alarmach o podłożeniu ładunków wybuchowych w całym kraju policja sprawdziła 22 obiekty, ewakuowano 2,5 tys. osób - poinformował rzecznik komendanta głównego policji insp. Mariusz Sokołowski. Maile wysłano zarówno z Polski, jak i zagranicy. Informacje o ładunkach wybuchowych pojawiły m.in. w Warszawie, Krakowie, Katowicach.
Share
d3tiptm

Alarmy bombowe w całym kraju:zdjęcia

Sokołowski po południu poinformował, że łącznie policjanci sprawdzili 22 obiekty. - Cztery komendy wojewódzkie policji - w Gdańsku, Szczecinie, Lublinie i Katowicach - siedem prokuratur, dziewięć szpitali i dwa centra handlowe - powiedział Sokołowski.

d3tiptm

Jak dodał, ewakuowano dwa szpitale w Katowicach (w jednym było 500 osób, w drugim - 128), a także w Warszawie, Lublińcu i Chrzanowie. Alarmy dotyczyły prokuratur w Warszawie (ewakuowano 300 osób), Koszalinie (300), Jeleniej Górze (95), Katowicach (210), Gliwicach (148), Ostrołęce (80) i Krakowie (220). Sprawdzone przez policję centra handlowe mieszczą się w Katowicach i Dąbrowie Górniczej.

- Olbrzymia praca setek policjantów, którzy musieli zabezpieczyć te obiekty, dokonać sprawdzenia pirotechnicznego przy użyciu specjalistycznego sprzętu i specjalnie szkolonych psów. To jest także praca zespołu, który koncentruje się na ustaleniu, kto tego dokonał - podkreślił rzecznik KGP.

"Nie ma zagrożenia dla życia i zdrowia"

- Nie ma zagrożenia dla życia i zdrowia obywateli - mówił szef MSW Bartłomiej Sienkiewicz na konferencji prasowej.

d3tiptm

Poinformował także, że MSW powołało specjalny zespół, który zajmie się ustaleniem sprawców fałszywego alarmu. - W Polsce zdarza się codziennie jakiś alarm bombowy fałszywy, natomiast skala tych alarmów jest oczywiście nieporównywalnie większa i dlatego powołałem specjalny zespół pod moim kierownictwem - powiedział Sienkiewicz.

Minister powiedział, że z informacji, które udało się uzyskać służbom był to "głupi żart". - Mam nadzieję, że finał tej sprawy skończy się na sali sądowej - dodał Sienkiewicz. Podkreślił, że liczy na najwyższy wymiar kary dla osób, które wywołały fałszywe alarmy.

Szef resortu dodał, że ustalenie sprawców "nieprawdopodobnej hucpy" to priorytet dla policji i ABW. Minister poinformował, że sprawcom grozi do 8 lat więzienia i wyraził nadzieję, że właśnie taka kara spotka sprawców.

Czytaj też: "Sprawcy alarmów bombowych nie wyjdą z długów"

Bartosz Arułkowicz, minister zdrowia powiedział, że pacjenci są bezpieczni. - Praca w szpitalach wraca do normy - powiedział minister. - Naszym zadaniem przez ostatnie kilka godzin było zapewnienie maksymalnego bezpieczeństwa pacjentów - podkreślił.

d3tiptm

Policja szuka sprawców

Jak powiedział w TVN24 Mariusz Sokołowski, rzecznik KGP do kilkudziesięciu instytucji w całym kraju został wysłany mail z tą samą treścią. Prawdopodobnie są to fałszywe alarmy. Sokołowski dodaje, że policja robi wszystko, aby ustalić IP użytkownika, który wysłał maile z alarmami.

Według Sokołowskiego wszystko wskazuje na to, że informacja, która dotarła mailem do wielu instytucji, pochodzi od tej samej grupy osób. - Treść informacji jest bardzo podobna- podkreślił.

- Oprócz tego, że w wielu miejscach prowadzimy działania, by sprawdzić realność zagrożenia, co jest naszym obowiązkiem, także policjanci do walki z cyberprzestępczością, z Centralnego Biura Śledczego, i we współpracy z Agencją Bezpieczeństwa Wewnętrznego robią wiele, żeby namierzyć osoby odpowiedzialne za te informacje - dodał rzecznik.

d3tiptm

Jak dowiaduje się portal tvn24.pl maile rozsyłane do tych instytucji podpisała grupa „Anonimo”. - Wygląda to tak, jakby masowe wysyłanie maili było protestem przeciwko działaniom policji, a także wprowadzeniu zaostrzonych przepisów pozwalających ścigać sprawców fałszywych zawiadomień o podłożeniu bomb – mówi w rozmowie z tvn24.pl policjant zajmujący się sprawą, pragnący zachować anonimowość. Według pierwszych ustaleń służb maile nie były wysyłane z polskich serwerów. W opinii policjantów zajmujących się sprawą taka „akcja” to „głupi żart”.

Warszawa

W Warszawie odebrano anonimową informację dotyczącą czterech szpitali - Bródnowskiego, Wolskiego, im. Orłowskiego i przy ul. Barskiej im. św. Anny.

- Nie potwierdzamy informacji o ewakuacji szpitala Bródnowskiego. Na miejscu jest straż pożarna i policja, którzy sprawdzają teren. Nie są wprowadzane nowe osoby do budynku - mówi WP.PL Marta Sulowska z Komendy Rejonowej Policji w Warszawie. Rzeczniczka potwierdziła, że policja dostała anonimową informację, po której policja zdecydowała się sprawdzić budynek szpitala.

d3tiptm

- W każdej z tych placówek trwa sprawdzenie pirotechniczne. Do środka nie są wpuszczani odwiedzający oraz osoby, które nie wymagają udzielenia nagłej pomocy. Natomiast chorzy pozostają w szpitalach. Nigdzie nie jest prowadzona ewakuacja - powiedział rzecznik stołecznej policji asp. Mariusz Mrozek.

W Warszawie ewakuowano również ok. 300 osób z Prokuratury Generalnej przy ul. Barskiej. Jak powiedziała WP.PL Edyta Adamus ze stołecznej policji trwa przeszukiwanie budynku.

Katowice

Jak powiedziała WP.PL rzeczniczka prasowa policji w Katowicach mł.asp. Adrianna Mazur w Katowicach ewakuowano dwa szpitale oraz budynek prokuratury. - W szpitalach przy ul Raciborskiej przy ul. Józefowskiej trwa ewakuacja pacjentów. W sumie ewakuowano ok. 700 osób - powiedziała Mazur. - Część z pacjentów opuściła lecznice na własną rękę, część jest wywożona karetkami - dodała. Budynek prokuratury przy ulicy Wita Stwosza został już ewakuowany.

d3tiptm

Jak informuje "Dziennik Zachodni" zgłoszenie o ładunku wybuchowym dotyczyło również centrum handlowego Silesia City Center.

Kraków

W Krakowie informacje o ładunkach dotyczą Prokuratury Okręgowej przy ul. Mosiężniczej. Jak powiedział WP.PL dyżurny z małopolskiej policji z budynku ewakuowano ok. 200 osób. Na miejscu są służby, które sprawdzają budynek. Do prokuratury przyszły maile z groźbami o detonacji ładunku o godz. 12. Były też groźby w rodzaju "Zrobimy z wami porządek".

Koszalin

Także w Koszalinie policja ewakuowała pracowników Prokuratury Okręgowej, Sądu Rejonowego i Urzędu Pracy.

Szczecin

Jest też informacja o ewakuacji Komendy Wojewódzkiej Policji w Szczecinie.

Jelenia Góra

- O godz. 8:25 dostaliśmy zgłoszenie, że w prokuraturze okręgowej w Jeleniej Górze mógł zostać podłożony ładunek wybuchowy. Na miejsce została wysław straż pożarna, policja i pogotowie. Ewakuowano w sumie 90 osób, w tym z prokuratury rejonowej, okręgowej i pobliskiego budynku mieszkalnego. Powiadomiono sztab kryzysowy - mówi WP.PL podinsp. Edyta Bagrowska z komendy miejskiej policji w Jeleniej Górze. Dopytywana o przyczynę ewakuacji mówi, że maila z taką informacją otrzymała prokuratura. Nie chce jednak na razie ujawniać szczegółów.

Gliwice

Z budynku prokuratury w Gliwicach ewakuowano 200 osób. Informację tę w rozmowie z WP.PL potwierdził kom. Marek Słomski z Komendy Miejskiej Policji w Gliwicach. Przyznaje, że przyczyną był mail, jaki komenda policji otrzymała ok godz. 10. - Na miejscu trwają czynności sprawdzające - mówi kom. Słomski.

Ostrołęka

Jak powiedział oficer dyżurny Komendy Wojewódzkiej Policji w Radomiu w Ostrołęce ewakuowano budynek prokuratury. Wszystkie czynności zakończyły się o godz. 12:25. Nie znaleziono żadnego ładunku wybuchowego.

Gdańsk

Do Komendy Wojewódzkiej Policji w Gdańsku również dotarł mail z groźbą bomby. Budynek sprawdzili pirotechnicy. Nie zarządzono ewakuacji.

Cały czas dochodzą informacje o alarmach w innych częściach Polski. Ewakuowana jest Komenda Główna Policji w Sosnowcu oraz szpital neuropsychiatryczny w Lublińcu.

Alarm bombowy ominął Białystok, Olsztyn i Łódź.

d3tiptm

Podziel się opinią

Share
d3tiptm
d3tiptm
Więcej tematów