Tylu mężczyzny uciekło z Ukrainy. Ujawniono liczbę

Tylu mężczyzn uciekło z Ukrainy. Ujawniono liczbę
Tylu mężczyzn uciekło z Ukrainy. Ujawniono liczbę
Źródło zdjęć: © PAP | OLEG PETRASYUK
Radosław Opas

17.04.2024 20:35, aktual.: 18.04.2024 08:19

Od początku wojny w Ukrainie około 650 tysięcy mężczyzn w wieku poborowym opuściło swoją ojczyznę, uciekając przed wcieleniem do wojska - wynika z wyliczeń "Politico". Portal pisze w środę o spadających morale w ukraińskim społeczeństwie.

Portal zwraca uwagę, że pogorszenie nastrojów wiąże się m.in. z niewystarczającymi dostawami amunicji, które są niezbędne do prowadzenia skutecznych działań na froncie. Dziennikarze wskazują też na niedostateczne wsparcie Zachodu.

- Wiemy, że ludzie są zmęczeni, słyszymy to od lokalnych władz i samych mieszkańców - przyznał w rozmowie z "Politico" szef gabinetu prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego Andrij Jermak.

Podkreślił też, że wraz z członkami swojego zespołu podróżuje po Ukrainie, aby ożywić ducha żołnierzy i mieszkańców, którzy mogą czuć się przytłoczeni obecną sytuacją. Aby ich wesprzeć, mówią im: "będzie dla was miejsce na kartach historii".

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Korespondent "Politico" ocenia, że obserwowany w ukraińskim społeczeństwie spadek morale może doprowadzić do porażki Ukrainy w wojnie z Rosją. Wcześniej prezydent Wołodymyr Zełenski oświadczył, że jeśli Stany Zjednoczone nie odblokują w Kongresie wsparcia dla Ukrainy, to jego kraj "przegra wojnę".

Ilu ludzi straciła Rosja? Podali najnowsze dane

Stacja BBC poinformowała w środę, że liczba żołnierzy armii rosyjskiej, którzy zginęli w Ukrainie, przekroczyła 50 tys. W drugim roku konfliktu zginęło co najmniej 27,3 tys. żołnierzy agresora - podał brytyjski nadawca na podstawie własnych analiz.

Stacja wraz z wolontariuszami i niezależną grupą medialną Mediazona prowadzi analizy od lutego 2022 roku, kiedy Rosja napadła na Ukrainę. Zespół przeczesuje internet, zbierając rozproszone dane - w tym doniesienia mediów, blogi, media społecznościowe - ale też monitoruje cmentarze.

Rosja nie publikuje oficjalnych list poległych i odmówiła skomentowania informacji zebranych przez BBC. Portal stacji zastrzegł, że dane nie obejmują zgonów członków prorosyjskich ugrupowań paramilitarnych na okupowanym wschodzie Ukrainy.

Przeczytaj również:

Źródło artykułu:PAP
Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Zobacz także