"Gang dyrektorek". Na listach uczniów były zmarłe osoby
Trwa śledztwo ws. 13 osób podejrzewanych o wyłudzanie dotacji na działalność edukacyjną w 18 placówkach. Okazało się, że na listach uczniów często znajdowały się nieżyjące osoby. - Szkoły zakładano po to, by wyłudzać dofinansowania od gmin - powiedział w rozmowie z Onetem prok. Krzysztof Kopania z Prokuratury Regionalnej w Łodzi. Skala przestępstwa sięga niemal 39,5 mln złotych.