wojna w Ukrainie (strona 247 z 380)

Ukraina jak Kanał Panamski? Kwaśniewski: Trafny, ale tragiczny argument
WIDEO

Ukraina jak Kanał Panamski? Kwaśniewski: Trafny, ale tragiczny argument

- Donald Trump wielokrotnie mówił, że USA popełniły błąd przekazując Panamie kontrolę nad Kanałem Panamskim. W swoim przemówieniu inauguracyjnym stwierdził, że był to "głupi prezent" i że USA "go odbiorą". Czy te słowa nie mogą być wykorzystane przez Putina? Rosja również może stwierdzić, że popełniła błąd oddając Ukrainę - zauważył Paweł Pawłowski, prowadzący program "Newsroom" w WP. - Bardzo trafny argument. Tylko tragiczny - przyznał były prezydent. - Rzeczywiście cała retoryka Trumpa, mówiąca o Panamie, Grenlandii, Kanadzie i tak dalej, to jest melodia, której Putin chętnie słucha. "My chcemy mieć swoją strefę wpływów, wy chcecie mieć swoją strefę wpływów. Dogadajmy się". Ale wtedy mówimy przecież o końcu tego świata - stwierdził gość programu, były prezydent Aleksander Kwaśniewski. Zauważył, że po raz pierwszy po II wojnie światowej mówimy o jakimś nowym układzie wielkich mocarstw, które będą decydowały, kto, czym i jak zarządza. Do mocarstw tych mogą zostać zaliczone tym razem również Chiny. - Tylko wydaje mi się, że rozbieżność interesów tych wszystkich potencjalnych uczestników, takiej nowej Jałty jest tak duża, że to porozumienie nie będzie możliwe. Rosjanie nie są zainteresowani tym, żeby Amerykanie zwiększali swoją obecność w Grenlandii czy przejmowali Grenlandię. Bo oni też mają swoje interesy w tej strefie Arktyki - ocenił. - Gdyby ten tok rozumowania, który pan przedstawił, został jednak przyjęty, to okazałoby się, że żyjemy w świecie, który rzeczywiście staje się dramatycznie niebezpieczny - dodał Aleksander Kwaśniewski.
Paweł Pawłowski Paweł Pawłowski
Violetta Baran Violetta Baran
Pokój w Ukrainie? Kwaśniewski o "boskiej misji" Trumpa
WIDEO

Pokój w Ukrainie? Kwaśniewski o "boskiej misji" Trumpa

- Donald Trump, przynajmniej deklaratywnie, mówi, że chciałby z Władimirem Putinem się spotkać i porozumieć w sprawie pokoju. Czy to jest tak, że Donald Trump powinien zadzwonić do prezydenta Władimira Putina? Czy może powinno być tak, że obaj panowie powinni się spotkać na jakimś neutralnym terenie? Tylko gdzie, skoro Władimir Putin jest ścigany przez międzynarodowy Trybunał Karny? Może Węgry? A może Serbia? Co pan, jako doświadczony polityk, o tym sądzi? - z takim pytaniem Paweł Pawłowski, prowadzący program "Newsroom" w WP zwrócił się do swojego gościa, byłego prezydenta Aleksandra Kwaśniewskiego. - Myślę, że technikalia są przygotowywane. Nie mam wątpliwości, że rozmowa telefoniczna będzie miała miejsce i to będzie uznane za początek, za przełom - odparł Kwaśniewski. - Być może z tej rozmowy telefonicznej wyjdzie jakaś koncepcja spotkania, gdzieś na neutralnym gruncie - dodał. Zauważył przy tym, że większy sens będą miały działania specjalnego wysłannika Trumpa ds. Rosji i Ukrainy, emerytowanego generała Keitha Kellogga, który prawdopodobnie za chwilę zacznie krążyć między Kijowem a Moskwą. Kwaśniewski zwrócił też uwagę na fragment wczorajszego wystąpienia Trumpa, w którym ten przypominał o zamachu na swoje życie. - Kiedy Trump mówił o tym, że kula przeleciała mu dwa metry koło ucha i że pan Bóg darował mu życie, właśnie po to, żeby on uczynił Amerykę wielką, odniosłem wrażenie, że on rzeczywiście uważa, że został jakoś specjalnie potraktowany przez pana Boga i wypełnia szczególną misję - ocenił były prezydent. - Więc jeżeli w takim duchu Trump by chciał rozmawiać z Putinem, że on niemalże namaszczony przez Boga, wzywa Putina do pokoju i Putin mówi: "tak, ty jesteś przedstawiciel boski i ten pokój będzie"... No, to, to są iluzje - dodał Aleksander Kwaśniewski.
Paweł Pawłowski Paweł Pawłowski
Violetta Baran Violetta Baran