warszawa (strona 9 z 380)

Marsz Miliona Serc. O wydarzeniach z Warszawy głośno w USA
WIDEO

Marsz Miliona Serc. O wydarzeniach z Warszawy głośno w USA

Za nami gorąca polityczna niedziela, o której zrobiło się głośno także na świecie. Podczas gdy politycy z PiS zorganizowali wiec wyborczy w Katowicach, ludzie z całej Polski przyjechali do Warszawy, aby wziąć udział w opozycyjnym Marszu Miliona Serc. Czterokilometrowa trasa między rondami Dmowskiego i Radosława była wypełniona tysiącami Polaków. Niezwykłe obrazki z miejsca wydarzenia szybko obiegły media, gdzie wskazywano na ogromną liczbę osób biorących udział w inicjatywie Koalicji Obywatelskiej. Tłumy obecne na marszu sprawiły, że o Warszawie głośno było m.in. w USA. Amerykańska agencja Associated Press opublikowała nagrania, na których można usłyszeć najważniejsze wypowiedzi lidera KO Donalda Tuska. Amerykanie pokazali również fragment przemowy prezydenta Warszawy Rafała Trzaskowskiego. - Chcemy Polski, w której to kobieta decyduje o swoim zdrowiu i o swoim życiu - nawiązywał do polityki aborcyjnej PiS, prezydent Warszawy. "Tysiące ludzi zebrało się w niedzielę w Warszawie, aby poprzeć "Marsz Miliona Serc" prowadzony przez byłego przewodniczącego Rady Europejskiej i kandydata Koalicji Obywatelskiej, Donalda Tuska. Tusk ma nadzieję, że zgromadzi poparcie w nadchodzących wyborach parlamentarnych" - tak dziennikarze AP podsumowali wielki marsz opozycji. Do tej pory nie podano jednak dokładnej liczby uczestników. Tusk przemówił do uczestników zgromadzenia na początku i na końcu manifestacji, twierdząc, że "jest nas więcej niż milion". Natomiast rzeczniczka stołecznego ratusza Monika Beuth-Lutyk w rozmowie z Polsatem poinformowała, że niedzielny marsz to "największa demonstracja w historii Warszawy".
Gabriel Bielecki Gabriel Bielecki
Skuli ściany podczas remontu. Niezwykłe odkrycie w kamienicy w Warszawie
WIDEO

Skuli ściany podczas remontu. Niezwykłe odkrycie w kamienicy w Warszawie

Przypadkiem odkryli kawał wielkiej historii. W trakcie remontu mieszkania komunalnego na ul. Kanonia 10/12/14 w centrum Warszawy pracownicy natrafili na starą cegłę. Okazało się, że pochodzi ona z czasów średniowiecza. Do odkrycia doszło w momencie skucia obecnej ściany. Gdy tylko robotnicy zauważyli z czym mają do czynienia, natychmiast wezwano właściwe służby, by zbadać znalezisko. Zdjęcia odkrycia udostępnił Stołeczny Konserwator Zabytków. - Zlecone przez nas badania potwierdziły, że fragmenty średniowiecznych ścian wewnętrznych w kamienicy przy ul. Kanonia 10/12/14 są oryginalne - poinformował w RMF.FM stołeczny konserwator zabytków, Michał Krasucki. Co więcej, niemal wszystkie cegły to tzw. palcówki pochodzące z epoki średniowiecza, które murowane były na jednolitej zaprawie piaskowo-wapiennej. "W jednym z pomieszczeń mieszkania komunalnego, na wysokości ok. 2,1 m znajduje się nieotynkowany dekoracyjny element, rodzaj ceglanego fryzu. To jednak nie wszystko. Średniowiecznych detali na ul. Kanonia jest zdecydowanie więcej. Wykonane przez mgr inż. arch. Piotra Kordka odkrywki potwierdziły, że fryz jest historycznym elementem budowlanym, zachowanym i pozostawionym w miejscu podczas powojennej odbudowy. Oryginalna jest jego dolna warstwa z pionowo ustawionych główek (tzw. rolka), która została wspornikowo wmurowana w mur" - dodano w oświadczeniu.
Gabriel Bielecki Gabriel Bielecki