Wystarczyła jedna noc. Sadownicy ratowali się nawet helikopterem
Po nocnych przymrozkach sadownicy zaczynają liczyć straty. W niektórych rejonach temperatura przy gruncie spadła do -6 st. C, ucierpiały takie rośliny jak truskawki, porzeczki, agrest oraz jabłonie. Plantatorzy robili, co mogli, by chronić uprawy. W ruch poszły przenośnie piecyki, a nawet helikopter.