Mariusz Staniszewski o ataku w Nicei: to nie jest nasza wojna
Dziś wszyscy współczujemy Francuzom. Ale poza wyrażaniem aktów solidarności musimy też wyciągnąć wnioski z tego, co stało się w Nicei, a wcześniej w Brukseli i Paryżu. Najbardziej jaskrawo jak tylko można widzimy dziś, do czego prowadzi polityka bezsensownej otwartości w przyjmowaniu imigrantów. Przed kolejnymi atakami nie uchroni Francuzów czy Belgów zbrojna interwencja w Syrii czy Iraku - pisze Mariusz Staniszewski, zastępca redaktora naczelnego "Wprost", w felietonie dla Wirtualnej Polski.
M. Staniszewski