Arogancja władzy – Lech Wałęsa dla WP
Warchoły w fartuchach i czepkach. W taki sposób chciałby nazwać premier protestujące pielęgniarki. To przecież one burzą porządek społeczno-polityczny i gospodarczy. Na razie premier poprzestaje na nazywaniu tego protestu haniebną akcją polityczną, a protest głodowy uznaje za korzystny dla zdrowia, „bo niezjedzenie kolacji jeszcze nikomu nie zaszkodziło”. Czas powiedzieć za premierem, że „tu, gdzie są pielęgniarki, kiedyś była nasza Solidarność, a tam, gdzie jest rząd, tam było ZOMO”.