Donald Tusk nie ma po co wracać do Polski. Wygląda na to, że nie będzie prezydentem
Donald Tusk ma rzesze wielbicieli. Kiedy przyjechał do Polski na przesłuchanie w prokuraturze, spora grupa Polaków gorąco go przywitała. Zorganizowano dla niego też specjalny marsz. Okazuje się jednak, że to za mało, by były premier, a obecnie przewodniczący Rady Europejskiej, został prezydentem RP. Nawet gdyby trafił do drugiej tury wyborów, ostatecznie przegrałby z Andrzejem Dudą.