rosyjska inwazja (strona 21 z 23)

Wizyty polityków w Kijowie. Komorowski: "wytworzyła się pewna moda"
WIDEO

Wizyty polityków w Kijowie. Komorowski: "wytworzyła się pewna moda"

Bronisław Komorowski w programie "Newsroom" Wirtualnej Polsce został zapytany m.in. o to, czy te "symboliczne obrazki" związane z zachowaniem narodu polskiego w stosunku do Ukraińców zostaną z nami na zawsze. - Nie przesadzałbym. Jest tyle w tej chwili symbolicznych obrazków, bo wytworzyła się pewna moda. Wszyscy jadą do Kijowa. I to jest dobra moda, ale trochę moda. Każdy chce zrobić sobie symboliczne zdjęcie, więc pewnie to się wymiesza i wyrówna - odpowiedział były prezydent Polski. - Ja osobiście, nie lekceważąc wymiaru symbolicznego tego rodzaju wizyt, bardziej bym sobie cenił konkrety, a nie tylko symbole - zaznaczył gość WP. - Dobrym wzorcem do wizyty w Kijowie może być wizyta premiera Wielkiej Brytanii Borisa Johnsona. Też pełna symboliki, ale jednocześnie pełna konkretów - oznajmił Komorowski i wspomniał m.in. o ustaleniach brytyjskiego premiera. - To mi bardziej odpowiada, bo symboli mamy po czubek głowy - zaznaczył były prezydent i podkreślił, że Ukrainie brakuje broni. Rozmówca Patrycjusza Wyżgi dodał, że w trakcie tej wizyty nie słyszał deklaracji dot. broni. - A to nie jest tak, że nie można nic powiedzieć, bo to tajemnica wojskowa. To nie prawda. Wielka Brytania ustami swojego premiera przekazała konkretne informacje - dodał polityk. Komorowski odniósł się także do nieoficjalnych informacji dot. tego, że z Polski w stronę Ukrainy jedzie 100 czołgów poradzieckich. - Ja niestety obawiam się, że za taką wstrzemięźliwością informacyjną raczej idzie to, że decyzji na odpowiedniej skali, jeśli chodzi o wsparcie materialne, po prostu nie ma - odparł polityk.
Sylwia Bagińska Sylwia Bagińska
Tak wyglądała konferencja Dudy i Zełenskiego. Reporter WP ujawnia: "szczególny reżim"
WIDEO

Tak wyglądała konferencja Dudy i Zełenskiego. Reporter WP ujawnia: "szczególny reżim"

Reporter Wirtualnej Polski Patryk Michalski przekazał w relacji dla programu "Newsroom", że Andrzej Duda po wizycie w Borodziance powiedział: "to nie wojna, to terroryzm". Dziennikarz przypomniał, że ta ukraińska miejscowość została niemal całkowicie zniszczona i ostrzelana przez rosyjskie siły, a pod gruzami budynków wciąż znajdują się ludzie. - Wizyta prezydentów: Polski, Litwy Łotwy i Estonii była podzielona na dwie części. Najpierw przywódcy tych krajów chcieli na własne oczy zobaczyć, jakie szkody Rosjanie wyrządzili w okolicznych miejscowościach - dodał Michalski. Reporter WP przypomniał, że przywódcy europejskich krajów domagali się m.in. powołania międzynarodowego trybunału, który osądzi zbrodnie dokonane przez Rosjan. - Mówili także o konieczności dostarczania broni Ukrainie - dodał dziennikarz WP. Patryk Michalski zaznaczył, że Wołodymyr Zełenski oznajmił, że wszystkie te 4 kraje, których prezydenci odwiedzili kraje, to są państwa, które od samego początku stoją na pierwszej linii. "Zapiszecie się na kartach naszej historii, będziemy zawsze o was pamiętali" - takie słowa powiedział ukraiński przywódca. - Ta wizyta skupiała się przede wszystkim na tym, aby podkreślać, aby kraje UE nie mogły zapomnieć o zbrodniach dokonywanych przez Rosjan - podkreślił Patryk Michalski. Reporter WP dodał, że prezydent Ukrainy mimo wojny jest w stanie zapraszać europejskich przywódców, gwarantując im bezpieczeństwo, na tyle, ile to możliwe. - Wszystko odbywa się w szczególnym reżimie. Dziennikarze wpuszczani są na konferencje bez telefonów komórkowych - wyjaśnił Patyk Michalski i dodał, że rejestrowanie przebiegu konferencji jest możliwe, jednak dopiero później może ona być transmitowana. Ze względu na bezpieczeństwo nie może to się odbywać w czasie rzeczywistym. - Widać, jak dobrze chroniony jest prezydent Ukrainy - relacjonował reporter WP. Patryk Michalski odniósł się także do zdjęcia, które stało się symbolem wizyty prezydenta Dudy. - To jest moment przywitania Andrzeja Dudy i Wołodymyra Zełenskiego - wyjaśnił. - Braterski uścisk. To jest ten obraz, który zostanie zapamiętany po tej wizycie - podkreślił Michalski i dodał, że jest to symbol, który mówi o tym, jak bliskie są relacje polsko-ukraińskie.
Sylwia Bagińska Sylwia Bagińska