Jerzy Pobocha: dlaczego matka Szymona nie wzywała pomocy? Coś jest nie tak
- To twarda kobieta. Inna prędzej czy później by pękła - mówi o matce 1,5-rocznego Szymona z Będzina biegły psychiatra dr Jerzy Pobocha. Były prezes Polskiego Towarzystwa Psychiatrii Sądowej nie wierzy, by do śmierci chłopca doszło w wyniku nieszczęśliwego wypadku. - Jeśli rodzic nie wzywa pogotowia, coś jest nie w porządku. To przecież naturalny odruch każdego, a już szczególnie matki, że próbuje ratować swoje dziecko - mówi Wirtualnej Polsce psychiatra. Jego zdaniem okoliczności śmierci chłopca "musiały być zupełnie inne".