Rafał Trzaskowski (strona 39 z 140)

Debata bez oznaczenia sztabu. "Doceniam poczucie humoru i absurd"
WIDEO

Debata bez oznaczenia sztabu. "Doceniam poczucie humoru i absurd"

W czwartek, jeszcze przed debatą w Końskich, sztab Szymona Hołowni wystosował do TVP list, w którym zwrócono uwagę, że telewizja publiczna nie ma prawa organizować debat w formule jeden na jeden przed pierwszą turą. Dyrektor generalny TVP Tomasz Sygut odpisał sztabowi i wyjaśnił, że "Telewizja Polska nie jest jego inicjatorem ani gospodarzem, a także nie ma żadnego wpływu na liczbę jego uczestników". Wiceminister funduszy i polityki regionalnej Jan Szyszko zwrócił uwagę, że skoro było to wydarzenie organizowane przez sztab Trzaskowskiego, to kim w sztabie są prowadzący debatę dziennikarze i gdzie w trakcie transmisji było oznaczenie, że "sfinansowano (ją - red.) ze środków KW Rafała Trzaskowskiego". - Ciekawe, że zadają je (pytania - red.) ci, którzy się nie upominali o znaczek komitetu wyborczego Andrzeja Dudy, gdy prezydent sam, podkreślam: sam, miał debatę, w której się wypowiadał 5 lat temu. Telewizja publiczna sfinansowała całość tej debaty i organizacje - komentował w programie "Tłit" WP senator KO Krzysztof Kwiatkowski. Gość programu wyjaśnił, że także politycy PiS wpisują się w tę narrację. Prowadzący dalej przytaczał komentarze krytykujące TVP oraz to, że zabrakło prawidłowego oznaczenia. - Wolne żarty. Miało to być jako materiał komitetu wyborczego Rafała Trzaskowskiego, kiedy Rafał Trzaskowski występował w 1/8 tego materiału? Czyli co, wypowiedź pana Hołowni, wypowiedź pana Nawrockiego, wypowiedź pana Stanowskiego, wypowiedź pana Maciaka miała być sygnowana jako materiał wyborczy Rafała Trzaskowskiego? Doceniam poczucie humoru i absurd tych panów, ale rekomendowałbym więcej spokoju, intelektualnego dystansu, bo się ośmieszają, wypowiadając takie poglądy i opinie - stwierdził senator.
Michał Wróblewski Michał Wróblewski
Kamila Gurgul Kamila Gurgul
Hołownia upomniał TVP o debatę. "Krytykował, a sam chciał organizować"
WIDEO

Hołownia upomniał TVP o debatę. "Krytykował, a sam chciał organizować"

Przed, jak i po debacie w Końskich pojawiło się wiele kontrowersji. Wiele osób zwracało uwagę, że prowadzenie takiej debaty przez telewizje publiczną jest niezgodne z prawem. Problem polegał na tym, że kandydaci poza Karolem Nawrockim i Rafałem Trzaskowski nie zostali zaproszeni i musieli się "wprosić" na wydarzenie. Marszałek Sejmu Szymon Hołownia ostro skrytykował TVP za chęć organizacji debaty wyłącznie pomiędzy dwoma kandydatami. - Ta debata nie była debatą, była odpowiedzią na wezwanie ze sztabu Karola Nawrockiego - mówił w programie "Tłit" WP senator Koalicji Obywatelskiej Krzysztof Kwiatkowski. Zwrócił uwagę, że te debaty, które TVP ma obowiązek przeprowadzić, są zaplanowane i się odbędą. Kwiatkowski wytknął także Hołowni, że sam wzywa Sławomira Mentzena do debaty jeden na jeden. - To pokazuje, że formuła debaty, w której zderza się dwóch, trzech czy więcej kandydatów jest formułą absolutnie dopuszczalną i nawet ci, którzy ją krytykowali, sami chcieli organizować podobne debaty, tylko w innym układzie - stwierdził Kwiatkowski. Dziennikarz zwrócił uwagę, że wielu ekspertów wskazuje, że TVP złamała prawo. - Wszyscy powołują się na rozporządzenie Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji. Autorem tego rozporządzenia jest ówczesny członek Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji Krzysztof Luft i on mówi, że to absurd, gdyby telewizji publicznej zabronić relacjonowania innych debat (...). Ja uważam, że te zarzuty są kompletnie chybione i kieruję się tutaj poglądem, opinią osoby, która przygotowała dokument, na który krytycy się powołują - dodał.
Michał Wróblewski Michał Wróblewski
Kamila Gurgul Kamila Gurgul
Trzaskowski popełnił błąd z debatą? Senator powiedział wprost
WIDEO

Trzaskowski popełnił błąd z debatą? Senator powiedział wprost

W piątek w Końskich odbyły się dwie debaty prezydenckie. Początkowo miała odbyć się jedna , na którą kandydat Koalicji Obywatelskiej Rafał Trzaskowski zaprosił kandydata popieranego przez PiS Karola Nawrockiego. Wielu kandydatów nie zgodziło się na takie rozwiązanie i wzięli udział w wydarzeniach: najpierw Republiki, potem sztabu KO. Według najnowszego sondażu Wirtualnej Polski przeprowadzonego tuż po debacie, Trzaskowski stracił prawie 5 pkt proc. Natomiast Nawrocki zyskał ponad 5 pkt proc. Prowadzący program "Tłit" WP Michał Wróblewski zapytał senatora Koalicji Obywatelskiej Krzysztofa Kwiatkowskiego, czy debata, w której brał udział Trzaskowski, była błędem. - Nie. Dlaczego? Z punktu widzenia obywateli przecież to była szansa i możliwość zapoznania się z poglądami poszczególnych kandydatów. Uważam, że wszystkie te działania, które służą temu, że my jako obywatele mamy większą wiedzę na temat kandydatów, ich programów, absolutnie są korzystne - odparł gość programu. Kwiatkowski wyjaśnił, że to Nawrocki jako pierwszy wezwał do debaty i według senatora sztab Trzaskowskiego nie miał wyjścia nie przyjąć propozycji debaty jeden na jeden. - Gdyby tej rękawicy nie podjął, byłaby cały czas prowadzona narracja, że Rafał Trzaskowski stchórzył, że nie podjął wyzwania, że Karol Nawrocki już może się czuć zwycięzcą - stwierdził Trzaskowski. Gość programu odnosząc się do sondażu WP, zwrócił jednak uwagę na drugą turę, gdzie Trzaskowski ma poparcie na poziomie 55 proc.
Michał Wróblewski Michał Wróblewski
Kamila Gurgul Kamila Gurgul