radosław fogiel (strona 2 z 20)

Mentzen zagrożeniem dla Nawrockiego? "To nie jest ta liga"
WIDEO

Mentzen zagrożeniem dla Nawrockiego? "To nie jest ta liga"

Kandydat Konfederacji Sławomir Mentzen w trakcie debaty Republiki kilkukrotnie powtarzał to samo zdanie. - Jeśli nie chcecie, żeby Tusk miał pełnię władzy, a Trzaskowski wygrał te wybory - głosujcie na mnie. Mam najwyższe szanse na wygraną z Trzaskowskim w drugiej turze - tym zdaniem Mentzen kończył praktycznie każdą wypowiedź. W programie “Tłit” WP prowadzący Michał Wróblewski zwrócił również uwagę, że kandydat Konfederacji zaczepiał Karola Nawrockiego podczas wydarzenia i zadawał mu pytania. - Przede wszystkim nie było żadnego pojedynku. Wie pan, jak ktoś, kto aspiruje, pana zaczepia, no bo chce się nieco ogrzać w pańskim blasku, to nie nazywajmy tego pojedynkiem. Z całą sympatią dla Sławomira Mentzena jako człowieka to nie jest ta liga - mówił poseł PiS Radosław Fogiel. Według polityka PiS to Karol Nawrocki jest dzisiaj na czele stawki i ma poparcie partii, która cieszy się dużo większym zaufaniem. - Też to powtarzanie tego zaklęcia. To nie ja się czepiam Mentzena, tylko czytałem na żywo różne komentarze po debacie. Opinia, że ktoś tak wstawił syntezator mowy, była dość częsta w internecie, więc obawiam się, że tutaj raczej zrobili doradcy z Mentzena mema - ocenił Fogiel. - Sztab Trzaskowskiego chciałby doprowadzić do sytuacji, w której ich wymarzony kandydat, czyli Mentzen, jest w drugiej turze. Oni doskonale wiedzą, że Mentzen nie ma szans zdobyć takiego poparcia. Jest absolutnie nieakceptowalny dla dużej części elektoratu, ma szklany sufit i zdają sobie sprawę, że Trzaskowski versus Mentzen byłoby 70-30. Dlatego tak atakują Karola Nawrockiego - podsumował.
Michał Wróblewski Michał Wróblewski
Kamila Gurgul Kamila Gurgul
Musk znów atakuje Sikorskiego. Fogiel z PiS komentuje
WIDEO

Musk znów atakuje Sikorskiego. Fogiel z PiS komentuje

W niedzielę doszło do ostrej wymiany zdań pomiędzy ministrem spraw zagranicznych Radosławem Sikorski, właścicielem Space X, szefem amerykańskiego DOGE Elonem Muskiem oraz sekretarzem stanu USA Marco Rubio. Musk w jednym ze wpisów na swoim portalu X stwierdził, że gdyby zdecydował o odłączeniu Ukrainy od Starlinków, front by się załamał, a Ukraina przegrałaby wojnę. W reakcji Sikorski podkreślił, że Starlinki dla Ukrainy opłacane są przez Polskę w ramach dwustronnej umowy handlowej. Dodał, także, że jeśli Space X okaże się niewiarygodnym dostawcą, Polska będzie zmuszona szukać innych. Sekretarz stanu USA Marco Rubio we wpisie, zarzucił Sikorskiemu, że "zmyśla". Później w kolejnych wpisach Musk nazwał Sikorskiego "małym człowiekiem" i "marionetką Sorosa". W programie "Tłit" WP poseł PiS Radosław Fogiel stwierdził, że "nie chciałby, żeby ktokolwiek pod adresem jakiegokolwiek polskiego ministra tego typu słowa pisał". Jednak gość programu podkreślił, że nie rozumie, po co Sikorski wdał się w tę dyskusję. - Po prostu na podstawie jakichś insynuacji postanowił narobić “imby”, mówiąc kolokwialnie, w mediach społecznościowych - powiedział Fogiel. Polityk PiS zwrócił uwagę, że wpis Muska, który komentował Sikorski, "nie zapowiadał wycofania Starlików z Ukrainy". - Na co Sikorski wytoczył działa, oskarżył go. Domyślam dlaczego. Po prostu środowisko, w którym Radosław Sikorski się obraca, bardzo dobrze przyjmuje tego typu, jak to się z angielska nazwa, sygnalizowanie cnoty - powiedział Fogiel. - Nie atakuję Radosława Sikorskiego za granicą, mówię tylko, że jest pokazem niekompetencji ze strony ministra spraw zagranicznych - dodał.
Michał Wróblewski Michał Wróblewski
Kamila Gurgul Kamila Gurgul
Sprawa Błaszczaka. Fogiel o "linii zdrady"
WIDEO

Sprawa Błaszczaka. Fogiel o "linii zdrady"

Do Sejmu wpłynął wniosek o uchylenie immunitetu poselskiego Mariuszowi Błaszczakowi. Prokuratura zarzuca mu odtajnienie i ujawnienie ściśle tajnych dokumentów dotyczących strategii obronnej Polski, w tym współpracy z sojusznikami z NATO. Czy pan ma obawy, że Mariusz Błaszczak może trafić do więzienia? Czy to może być jedna z największych afer dotykających prominentnego polityka Prawa i Sprawiedliwości? - pytał Michał Wróblewski, prowadzący program "Tłit", swojego gościa, posła PiS Radosława Fogla. - Jeżeli używamy w tym kontekście słowa afera, to ono może dotyczyć wyłącznie tego, że poprzedni rząd Donalda Tuska był gotów oddać połowę kraju, oddać los Polaków mieszkających na wschód od Wisły na pastwę potencjalnego napastnika - odparł gość programu. - Powiedzmy bardzo jasno naszym widzom, to na całe szczęście dzięki zmianom, których dokonał Prawo i Sprawiedliwość, były już dokumenty nieaktualne. One leżały w archiwum, w wojskowym biurze historycznym. Mariusz Błaszczak nie ujawnił żadnych aktualnych tajnych informacji - przekonywał Radosław Fogiel. Prowadzący program zwrócił jednak uwagę, że w tym przypadku - jak twierdzą eksperci - ujawnione dokumenty pozwoliły poznać potencjalnemu przeciwnikowi plany obronne Polski i zasady współpracy z sojusznikami. - Pan mówi o tym, że te plany się zdezaktualizowały. Eksperci przypominają, że nie bez przyczyny Brytyjczycy odtajnili wszystkie dokumenty dotyczące planów obrony z 1940 roku dopiero w 2010 roku. Podobnie postępowały inne państwa. A jednak Mariusz Błaszczak i to w kampanii wyborczej, na potrzeby polityczne, to właśnie zrobił - dodał prowadzący. - Czy w tym, co ujawnili Brytyjczycy, było założenie, że wpuszczają wroga aż do Walii? - mówił Fogiel. - Mariusz Błaszczak mówił wczoraj, dlaczego ujawnił te dokumenty i mówił, że zrobiłby to ponownie. Bo korzyść dla opinii publicznej była niezmierna, niewspółmierna do potencjalnych nawet zarzutów, które może ktoś stawiać. Opinia publiczna dzisiaj już nigdy na to nie pozwoli - stwierdził poseł Radosław Fogiel. - Te ataki na Mariusza Błaszczaka są wyrazem frustracji i wściekłości, że takie działania, nakreślenie tej linii zdrady na linii Wisły, zostały ujawnione opinii publicznej - dodał poseł PiS.
Michał Wróblewski Michał Wróblewski
Violetta Baran Violetta Baran
Zamach stanu w Polsce? Poseł PiS: Czekamy na wyniki śledztwa
WIDEO

Zamach stanu w Polsce? Poseł PiS: Czekamy na wyniki śledztwa

W środę prezes TK Bogdan Święczkowski złożył do prokuratury zawiadomienie o podejrzeniu przeprowadzenia przez obecne władze "zamachu stanu". Prezes PiS Jarosław Kaczyński twierdzi wręcz, że mamy z takim zamachem do czynienia. - Jak pan dotarł do studia? - zapytał Michał Wróblewski, prowadzący program "Tłit", swojego gościa, posła PiS Radosława Fogla. - Zaskakująco sprawnie - odparł poseł PiS. - Żadnych jednostek wojskowych, kordonów policji, zamieszek na ulicy, demonstracji? - dopytywał prowadzący. - Na razie jeszcze uśmiechnięta władza nie wyprowadza wojska na ulice, na razie próbuje łamać prawo w sposób ciszy - stwierdził Radosław Fogiel. Pytany, dlaczego, skoro mamy do czynienia z zamachem stanu, jak uważa prezes PiS, opozycja nie organizuje demonstracji, odparł, że jego ugrupowanie podchodzi do tego wszystkiego "w sposób wyważony, bo mówimy o sprawach niezwykle poważnych". - My nie jesteśmy naszymi poprzednikami w ławach opozycji, którzy organizowali ciamajdany, którzy każdą legalną ustawę Sejmu próbowali podważyć, krzyczeli o jakichś zamachach - powiedział. - My uważamy, że nie można igrać z instytucjami państwa, z instytucjami demokratycznymi - dodał. Stwierdził też, że czekają na wyniki śledztwa podjętego w tej sprawie przez prokuraturę. - Pan nie mówi o zamachu stanu, używa pan innych słów. Nie słyszałem też o zamachu stanu z ust kandydata na prezydenta Karola Nawrockiego - zwrócił uwagę prowadzący program. - Czy może pan powiedzieć tak, żebym sobie mógł to wyciął, żeby była jasność. "Radosław Fogiel mówi: Mamy w Polsce zamach stanu" - poprosił prowadzący program. - Mamy do czynienia od roku z całym ciągiem notorycznych aktów, bezprawia lub łamania prawa. Takimi jak przejmowanie mediów publicznych, przejmowanie nielegalne prokuratury. Następnie zmiany w systemie sądownictwa. To, co wydarzyło się ostatnio, czyli próba uniemożliwienia funkcjonowania Trybunału Konstytucyjnego. I to wszystko w naszym przekonaniu jest próbą bezprawnej zmiany ustroju państwa, którą klasyfikujemy jako próbę zamachu stanu - odparł poseł PiS. - Czyli jeśli wytniemy ten fragment i do tytułu damy: "Radosław Fogiel: Mamy w Polsce zamach stanu", to będzie pan interweniował, że przeinaczamy pana słowa" - upewniał się prowadzący program. - Nasza ocena dzisiaj, jako Prawa i Sprawiedliwości, jest jednoznaczna. Dlatego z satysfakcją przyjmujemy te działania, które podjął prezes Święczkowski i czekamy na ocenę prawnokarną przez prokuraturę - odparł Radosław Fogiel.
Michał Wróblewski Michał Wróblewski
Violetta Baran Violetta Baran
Zarzuty wobec Macierewicza. Fogiel: ja w grę Platformy nie będę grać
WIDEO

Zarzuty wobec Macierewicza. Fogiel: ja w grę Platformy nie będę grać

Jacek Siewiera zapewnił, że, jeśli chodzi o działalność ministra Antoniego Macierewicza, nie ma nic do ukrycia w Biurze Bezpieczeństwa Narodowego. - W BBN tamte czasy kojarzone są z najgorszymi możliwymi - dodał. W programie "Tłit" WP Radosław Fogiel nie skomentował tych doniesień, stwierdzając, że "nie pracował w BBN i nie wie, jak biuro je ocenia". Podkreślił natomiast, że "całość rządów PiS w zakresie bezpieczeństwa to jest bezprecedensowy krok naprzód". Prowadzący program Michał Wróblewski wspomniał o tym, że minister sprawiedliwości Adam Bodnar poinformował o możliwości utworzenia nowego zespołu śledczego w prokuraturze ze względu na liczbę zawiadomień dot. byłego szefa MON Antoniego Macierewicza. - Jak pan minister Bodnar zajmuje się zespołami to, ja bym tylko sugerował, żeby pierwsze co, to nie powoływał nowych, tylko rozwiązał ten zespół śledczy, który cały czas istnieje w Siedlcach, który ma ścigać ludzi broniących polskiej granicy. Niech na tym się skupi – powiedział poseł PiS. Gość programu stwierdził, że "obecni rządzący próbują zrobić polityczną wojnę i wrócić do narracji pani Anodiny". Dziennikarz powiedział, że sam szef BBN mówił, iż w Smoleńsku doszło do katastrofy, a działania Macierewicza szkodziły. - Ma prawo do swojej opinii, ja nie będę grał w grę dzisiejszego MON-u, który chce tę sprawę upolityczniać. To oni są politycznie odpowiedzialni za katastrofę smoleńską, to Tusk dążył do rozdzielenia wizyt. To Tusk podjął decyzję, że śledztwo zostało przekazane Rosjanom, więc wszyscy wiedzą, jak było. A ja w grę Platformy nie będę grać - podsumował Fogiel.
Michał Wróblewski Michał Wróblewski
Kamila Gurgul Kamila Gurgul
Tusk zaprzeczył swoim słowom. "Ten człowiek jest patologicznym kłamcą"
WIDEO

Tusk zaprzeczył swoim słowom. "Ten człowiek jest patologicznym kłamcą"

Dominik Tarczyński powiedział, że może ujawnić, że sztab Donalda Trumpa otrzymał wszystkie materiały z negatywnymi wypowiedziami na jego temat. O te słowa w programie "Tłit" WP został zapytany Radosław Fogiel. - Mam wrażenie, że parę osób się ciutkę zagalopowało. Ja rozumiem dobre intencje i mam wrażenie, że Dominik użył takich sformułowań, które trochę sugerowały, że to od niego otoczenie Donalda Trumpa to wie - skomentował polityk PiS. Fogiel zwrócił uwagę również na to, że mało prawdopodobne jest to, że Donald Trump nie wiedział o tych wypowiedziach wcześniej, zwłaszcza że właściciel serwisu X Elon Musk blisko z nim współpracuje. W programie rozmawiano również na temat wypowiedzi Donalda Tuska, który podczas swojego wiecu w 2023 roku powiedział, że "amerykańskie służby, nie wykluczają, że Trump został wręcz zwerbowany przez rosyjskie służby 30 lat temu". Zapytany o to w czwartek premier zaprzeczył, żeby kiedykolwiek tak powiedział. Fogiel podkreślił, że ma nadzieję, że wszelkie negatywne komentarze na temat Trumpa nie wpłyną na stosunki polsko-amerykańskie. - Oskarżanie o agenturalność to jest dowód na to, jacy to są partacze dyplomatyczni, nikomu nie przyszło do głowy, że amerykanie mogą dokonać takiego wyboru i lepiej nie palić mostów (...). Ten człowiek (Donald Tusk - przyp.red) jest patologicznym kłamcą - stwierdził Fogiel.
Michał Wróblewski Michał Wróblewski
Kamila Gurgul Kamila Gurgul