prof. andrzej rychard

Mastalerek wrócił do gry. "Dostrzegł naturę porażki PiS"
WIDEO

Mastalerek wrócił do gry. "Dostrzegł naturę porażki PiS"

Nowy szef gabinetu prezydenta Marcin Mastalerek odgrywa coraz większą rolę w debacie publicznej. Skrytykował Jarosława Kaczyńskiego oraz zganił publicznie posła PiS za wypowiedź o Andrzeju Dudzie. - Marcin Mastalerek jest jedną z bardziej myślących osób w tym urządzeniu politycznym jakim jest PiS i jego obóz. Czy gra wyłącznie na wzmocnienie pozycji prezydenta Dudy, czy próbuje grać o swoją przyszłą pozycję - a ma moim zdaniem taką przyszłość - tego nie umiem powiedzieć. Być może on naprawdę myśli o swoich ambicjach politycznych. Jest jedną z bardzo niewielu osób PiS, które dostrzegły naturę porażki PiS - komentował w programie "Newsroom WP" socjolog prof. Andrzej Rychard. - On stwierdził, że PiS nie dostrzegł zmiany w społeczeństwie i ja też tak uważam. Śmieszą mnie te opinie, że PiS przegrał, bo miał złą kampanię. Miał kampanię perfekcyjną i uczciwą. Perfekcyjną, bo pokazywała jaki PiS jest dokładnie. I uczciwą, bo uczciwie pokazywała nieuczciwości PiS-u. Ta istota została jednoznacznie przez ludzi. PiS nie przegrał przez kampanię. PiS przegrał przez PiS i Mastalerek jest jedną z niewielu osób, która to dostrzega. W interesie PiS powinno być poddanie się refleksji. Mastalerek jest bystry i przenikliwy. On to dostrzega - mówił Rychard. Jak będzie rola Andrzeja Dudy? - Prezydent jest w takiej sytuacji, w której wybór zależy dokładnie od jego woli, przy założeniu, że występuje tam jakaś wola. Może robić różne rzeczy, bo nie jest ograniczony i powinien brać pod uwagę swoją polityczną przyszłość. Nie jest w jego interesie wetować wszystko przez 1,5 roku - dodał.
Paweł Pawłowski Paweł Pawłowski
Rafał Mrowicki Rafał Mrowicki
"Największy dramat". Prof. Rychard o nowych faktach ws. Jana Pawła II
WIDEO

"Największy dramat". Prof. Rychard o nowych faktach ws. Jana Pawła II

TVN24 ujawniło, że Jan Paweł II jako kardynał Karol Wojtyła ukrywał przestępstwa seksualne popełniane przez duchownych. Czy Polska traci właśnie bohatera? Patrycjusz Wyżga pytał o to w programie "Newsroom WP" prof. Andrzeja Rycharda. - Nie. Moim zdaniem tego bohatera nie tracimy, ale na jego wizerunku pojawia się bardzo poważna rysa. Największym dramatem w tej całej historii dot. tego, że Jan Paweł II wiedział, jest przepaść między jego odwagą i nonkonformizmem ws. walki z komunizmem, a pełnym konformizmem jeżeli chodzi o dopasowanie się do mafijnych praktyk ws. pedofilii w Kościele. On milczał nie dlatego, że był złym człowiekiem. Tutaj działał jak cała reszta instytucji. Nie gorzej, dokładnie tak samo. Z jednej strony bohater, z drugiej strony człowiek wpasowujący się w milczące struktury. To jest problem, z którym musimy sobie poradzić - komentował prof. Andrzej Rychard. - Różnicowałbym wyjaśnienie i usprawiedliwianie. Takie były czasy. Tendencje w Kościele, by milczeć i nie wyciągać tych spraw na zewnątrz, dochodziły obowiązujące warunki historyczno-polityczne. Wyobraźmy sobie, co by było, gdyby Jan Paweł II w latach 70. rozpoczął walkę z pedofilią w Kościele. SB rzuciłaby się na Kościół. Były to działania nacelowane na ochronę przed zagrożeniem. To nie usprawiedliwia, ale to wyjaśnia, że do ogólnej tendencji milczenia dochodziła obawa przed zniszczeniem przez komunistów. O ile to wyjaśnia, a nie usprawiedliwia, to, co było w latach 70. i 80., to nie wyjaśnia to tego, co Jan Paweł II wiedział po upadku komunizmu. Nadal milczał - dodaj socjolog.
Patrycjusz Wyżga Patrycjusz Wyżga
Rafał Mrowicki Rafał Mrowicki