newsroom (strona 38 z 67)

Jak rząd walczy z pandemią? Marek Borowski mówi wprost
3:47

Jak rząd walczy z pandemią? Marek Borowski mówi wprost

- Jak każdy rozsądny Polak słucham specjalistów i zastanawiam się, czy realizowane są rekomendacje. Niestety wygląda na to, że nie. Postawmy sobie proste pytanie: mamy epidemię, czy jest jakiś sposób na to, żeby ona wygasła, przygasła, żeby nie przynosiła tyle ofiar? Jest tylko jeden sposób - szczepienia. Wszyscy to wiedzą - mówił w programie "Newsroom" WP senator KO Marek Borowski. - Logika pokazuje, że trzeba robić wszystko, żeby ludzie się szczepili. I to "wszystko" w innych krajach wygląda tak, że paszporty covidowe są przepustką do funkcjonowania w społeczeństwie. Nie wejdziesz do restauracji, do kina, do teatru, na imprezę jeśli nie pokażesz albo zaświadczenia o szczepieniu, albo negatywnego testu - podkreślił. W ocenie Borowskiego rządzący publicznie opowiadają "bzdury". - Dlaczego się nie podejmuje takich decyzji? Ten rząd opiera swoje poparcie na ludziach, którzy są szczególnie podatni, mówiąc delikatnie, na różnego rodzaju mitach, strachach, w tym na antyszczepionkowcach. Oni się po prostu boją podjąć taką decyzję, bo im słupki sondażowe spadną - tak im się wydaje. Ja uważam, że to nieprawda, że gdyby takie działania podjęli wcześniej, w sposób jasny, wyraźny, zdecydowany ograniczyli liczbę zgonów, to raczej by zyskali w opinii publicznej. Ale tam jest takie działanie, że codziennie robi się jakiś sondaż, patrzy się na wyniki tego sondażu i podejmuje się decyzje zgodne z sondażem - stwierdził Borowski.
Natalia Durman Natalia Durman
Ziobro grozi PiS? "Kaczyński jest więźniem"
7:41

Ziobro grozi PiS? "Kaczyński jest więźniem"

Zbigniew Ziobro miał zagrozić Jarosławowi Kaczyńskiemu, że nie poprze ustawy budżetowej, jeśli PiS przeforsuje w Sejmie inną ustawę, dającą pracodawcy prawo do weryfikacji paszportu covidowego u pracowników - podał "Wprost". Pojawiły się też pogłoski, że Kaczyński ma być w ten sposób szantażowany przez Ziobrę. Jak ocenił Marek Borowski z Koalicji Obywatelskiej w programie "Newsroom" WP, mamy do czynienia z rządem "patchworkowym". - Z jednej strony mamy kilkunastu posłów pana Ziobry, który, jak ten przysłowiowy ogon, trzęsie psem, z drugiej strony mamy małe ugrupowania pana Bielana czy pana Ociepy, gdzie jest po kilku posłów. Jest trzech kukizowców, jest czterech posłów takiego ugrupowania Wspólne Sprawy i jest oczywiście symboliczny, słynny Łukasz Mejza. Kaczyński doprowadził swoją polityką do tego, że jest więźniem, jest zakładnikiem każdego z tych ugrupowań - oznajmił gość WP dodając, że tym samym "Polska znalazła się na bardzo niebezpiecznym zakręcie". Jego zdaniem, Zbigniew Ziobro chce odpowiednio "zabezpieczyć" Solidarną Polskę na najbliższe wybory parlamentarne. - Ubezpieczenie polega na tym, że zaczął prezentować najgorsze dla Polski koncepcje - dodał. - To jest widoczne gołym okiem - mówił ze śmiechem. - On najchętniej doprowadziłby do wyjścia z Unii Europejskiej. Jego antyeuropejskość, jego radykalizm, jego dewocja, on jest powiązany z dyrektorem Rydzykiem, to wszystko lokuje go na bardzo radykalnej, prawej stronie i on tam szuka wyborców. I tych wyborców trochę jest, on chce przejąć wyborców Konfederacji albo się z nimi jakoś stowarzyszyć i w wyborach znowu zaszantażować Kaczyńskiego, powiedzieć: albo wpuszczasz mnie na listy z odpowiednią reprezentacją na odpowiednich miejscach, albo ja startuję osobno (…). I niestety w tym celu stara się wymusić, wymusza do pewnego stopnia na Morawieckim, albo jakieś działania, albo brak działań, które powinny być podjęte. To jest bezwolny premier, który już nic nie może - stwierdził Marek Borowski.
Sikorski o działaniach rząd wobec IV fali. "To ma swoją nazwę w kodeksie karnym"
1
2:37

Sikorski o działaniach rząd wobec IV fali. "To ma swoją nazwę w kodeksie karnym"

Obostrzenia ze względu na czwartą falę koronawirusa wprowadzono w Polsce o wiele później niż w innych krajach europejskich. Dziennie w naszym kraju z powodu COVID-19 umiera kilkaset osób, a eksperci z Rady Medycznej alarmują, że restrykcje są zbyt łagodne w stosunku do tego, z czym walczymy. Czy rząd to rozumie? - Oczywiście, że rząd rozumie, tylko, że nie robi tego, co potrzebne, aby ratować życie Polaków. To ma swoją nazwę w Kodeksie karnym: to jest niedopełnienie obowiązków - przekonywał w programie "Newsroom" WP Radosław Sikorski. Europoseł PO dodał, że jako kraj "jesteśmy grubo w umieralności przed znacznie większymi od nas krajami", m.in. przed USA. - W zgonach "na głowę mieszkańca" jesteśmy w czołówce światowej. Właśnie dlatego, że rząd nie potrafi przekonać swoich własnych wyznawców do szczepień i boi się antynaukowych szaleńców w swoim klubie. Boi się utraty władzy - podkreślał gość WP. - Więcej Polaków umiera, niż to konieczne, dlatego że rząd nie robi tego, co sugeruje Rada Medyczna - wskazywał. Zaznaczył też, że "jak to się skończy, będziemy mieli strasznego kaca moralnego, bo zginie może ponad 100 tysięcy Polaków i ktoś porówna rekomendacje Rady Medycznej z działaniami rządu. I wyjdą straszliwe zaniedbania". - Mam wrażenie, że rząd ma w nosie to, ilu Polaków umiera. Jedyne, co go obchodzi, to słupki poparcia. Oni wolą, żeby część ludzi umarła - i to proporcjonalna część ich własnych zwolenników, niż żeby większość ich własnych zwolenników przestała ich popierać ze względu na antyszczepionkowe poglądy. To jest jakiś straszliwy taniec śmierci - spuentował Radosław Sikorski.
"Taniec na grobach umarłych". Ostre słowa dr Szułdrzyńskiego
1
3:49

"Taniec na grobach umarłych". Ostre słowa dr Szułdrzyńskiego

Czy certyfikaty zaświadczające o szczepieniu przeciw COVID-19 mają w Polsce jakiekolwiek zastosowanie? Rząd nie wprowadza bowiem żadnych znaczących obostrzeń w związku z IV falą zakażeń i pogarszającą się sytuacją epidemiczną. - Bezużyteczne - stwierdził w programie "Newsroom" WP dr Konstanty Szułdrzyński. Pytany o to, czy jego zdaniem najbliższym czasie - kiedy dobowa liczba zakażeń spada - zostaną wprowadzone jakiekolwiek restrykcje sanitarne, odpowiedział: - Myślę, że taka właśnie jest polityka, że fala zakażeń spadnie i tańcząc na grobach tych, co umarli podczas IV fali, odtańczymy taniec zwycięstwa, że tak nam się wspaniale udało. No, nie udało nam się. Bo z tej naszej łódki po drodze sporo osób wypadło. I to jest pytanie, czy to jest cena, którą musieliśmy zapłacić? W mojej ocenie nie - stwierdził ekspert. - I czy nad tym można przejść tak lekko? Jako lekarzowi bardzo trudno jest mi pogodzić się ze śmiercią ludzi, którzy w mojej ocenie umrzeć nie musieli. To jest cena, z którą nie wolno się pogodzić - podkreślał. Gość programu zaznaczył też, że "rolą państwa jest ochrona życia i zdrowia mieszkańców jego terytorium". - Można oczywiście zakrzyknąć: "hurra, ludzkość przetrwała". Tylko pytanie, czy to jest najlepsze, na co nas było stać? Było nas stać na znacznie lepszą odpowiedź, było nas stać na to i finansowo, i organizacyjnie - dodał specjalista. Fakt, że rząd do tej pory nie podejmuje żadnych kroków w kierunku wprowadzenia restrykcji na podstawie szczepień, skomentował słowami: - Albo myśmy upadli na głowę, albo wszyscy dookoła nas. Jeśli wszyscy coś robią, a my idziemy w przeciwnym kierunku i oni do nas mówią: "tam jest przepaść", a my dalej idziemy w tym kierunku, bo znamy "trzecią, polską drogę", to ktoś tu nie ma racji - skwitował, odnosząc się do faktu, że wiele krajów europejskich dawno temu wprowadziło obowiązkowe szczepienia przeciw COVID-19 i szereg restrykcji.
Lekarz apeluje do kobiet w ciąży. "Dlatego to tak szalenie ważne"
4:32

Lekarz apeluje do kobiet w ciąży. "Dlatego to tak szalenie ważne"

Do szpitala w Legnicy trafiły cztery niemowlęta, u których potwierdzono zakażenie koronawirusem. Lekarze ich stan określają jako ciężki. Trójka z nich znalazła się pod respiratorami - ich matki nie były zaszczepione przeciwko COVID-19. Co na to dr Konstanty Szułdrzyński z Centralnego Szpitala Klinicznego MSWiA w Warszawie? - Niedobrze, że niemowlęta znajdują się pod respiratorem. To dla tych dzieci ogromne obciążenie. Tych przypadków na szczęście nie ma dużo, ale to, że one się zdarzają, pokazuje, że nikt nie jest bezpieczny, że nieszczepienie się jest grą w rosyjską ruletkę - komentował w programie "Newsroom" WP. - Nie jest tak, jak się ludziom wydaje, że umierają starzy, chorzy, a jak ktoś jest młody i zdrowy, to nie ma szansy, żeby umrzeć. Ma. Ona jest oczywiście mniejsza, ale jest. A w momencie, kiedy zachorujemy, wtedy tak naprawdę medycyna już bardzo niewiele może zrobić - podkreślił. Dr Szułdrzyński stwierdził jednoznacznie: "Najlepsze, co możemy dla siebie zrobić, to zaszczepić się". - A kobiety w ciąży chronią za pomocą szczepionki nie tylko życie i zdrowie własne, ale również własnych dzieci. Dzieci po urodzeniu mają jeszcze przeciwciała, które wytworzyły matki i te przeciwciała chronią niemowlę. Dlatego to jest tak szalenie ważne, żeby się szczepić - zaznaczył. - Noworodek jest szczególnie kruchą istotą i narażanie go jest nieracjonalne. Z wyjątkiem bardzo początkowego okresu ciąży, kiedy zarodek jest wyjątkowo wrażliwy na różne uszkodzenia, przez cały pozostały okres można i trzeba się szczepić - zaapelował lekarz.
Natalia Durman Natalia Durman