"Gazeta Wyborcza" ujawniła proceder seksualnego wykorzystywania kobiet w partii Leppera i nagłaśniała te praktyki - wbrew wielu ludziom w Polsce, którzy kwitują je uśmieszkami, tolerują "jurnych" polityków i szefów, drwią z szantażowanych kobiet, bo "same chciały" - pisze Piotr Stasiński, zastępca redaktora naczelnego dziennika.