Wybuch w Siecieborzycach. Pani Urszula zabrała głos
Pani Urszula, poszkodowana w grudniowym wybuchu paczki w lubuskich Siecieborzycach, po raz pierwszy zabrała głos i opowiedziała o swoim koszmarze. – Pamiętam, jak leżałam na tej podłodze. Nic nie widziałam. Nic nie czułam. I tylko w głowie właśnie miałam, że to już jest mój koniec - powiedziała dziennikarzom "Uwagi" TVN. W eksplozji ranna została także dwoje jej dzieci.