londyn (strona 7 z 60)

Zamieszanie po dymisji Liz Truss. Brytyjski korespondent zdradza kulisy
2:55

Zamieszanie po dymisji Liz Truss. Brytyjski korespondent zdradza kulisy

Liz Truss podała się do dymisji po zaledwie 45 dniach na stanowisku premiera Wielkiej Brytanii. O kulisy tej dymisji Patrycjusz Wyżga pytał w programie "Newsroom WP" Artura Kieruzala, korespondenta Radia 357 w Londynie. - 24 godziny temu przy Downing Street 10 było bardzo gorąco. Jak donosi dzisiejsza prasa, Truss wczoraj o godz. 4:00 rano obudziła się i wiedziała, że tego dnia będzie rezygnować z funkcji premiera Wielkiej Brytanii. Rozesłała wiadomości do swoich najbliższych przyjaciół. Później pojawiła się w biurze Komitetu 1922, to komisja Partii Konserwatywnej, która odpowiada za wybór nowego lidera partii. Od sir Grahama Brady'ego dowiedziała się, że nie może liczyć na poparcie swoich posłów. Ci w nocy wyrazili olbrzymie wotum nieufności wobec swojej liderki. Gdy dojdzie do oficjalnego głosowania, większość zagłosuje przeciwko niej. To był moment przełomowy, który sprawił, że Truss, wracając do siedziby premiera, zwróciła się do króla Karola, informując go o swojej rezygnacji - mówił Artur Kieruzal w programie "Newsroom WP". - Mnóstwo zamieszania, mnóstwo spekulacji. Pojawił się temat następcy, bo w polityce nie może być pustki. Partia Konserwatywna ruszyła w poszukiwaniach nowego lidera, a cały kraj zastanawia się, o co w tym wszystkim chodzi. Gdyby posłuchać ekspertów, pojawiają się liczne analizy ostatnich dni. Gdyby posłuchać ulicy, to słychać olbrzymie niezadowolenie Brytyjczyków z całej tej sytuacji. Odnosi się wrażenie, że grupka polityków decyduje o losach olbrzymiej gospodarki, która ma zadyszkę. Spora część społeczeństwa kieruje się w stronę generalnych wyborów. Politycy z Partii Konserwatywnej raczej nie zdecydują się na taki krok - dodał brytyjski korespondent Radia 357.
Patrycjusz Wyżga Patrycjusz Wyżga
Rafał Mrowicki Rafał Mrowicki
Skąd fenomen monarchii w Wielkiej Brytanii? To zasługa królowej Elżbiety
5:21

Skąd fenomen monarchii w Wielkiej Brytanii? To zasługa królowej Elżbiety

W specjalnym programie poświęconym uroczystościom pogrzebowym królowej Elżbiety II gościem Patrycjusza Wyżgi był Dariusz Rosiak, polski dziennikarz i autor serwisu Raport o stanie świata. Publicysta zdradził m.in., skąd w Wielkiej Brytanii taki fenomen monarchii. Jego zdaniem wszystko dzięki nienagannej postawie Elżbiety II podczas trwania jej wieloletniej kadencji. - Ludzie cieszą się, że maja monarchę, który nie angażuje się politycznie. Historia polityków to zazwyczaj historia upadków. Ona wygrała tym, ze nic nie robiła w momencie kryzysu. I choć to brzmi dziwnie, tak jest - uznał Rosiak. Według dziennikarza pozycję królowej wyznaczały wartości, którymi obecnie może pochwalić się niewielu. Elżbieta II wiedziała, kiedy powinna się odezwać i pomóc politykom w rozwiązywaniu trudnych spraw. Co więcej, można było przeprowadzać z monarchinią rozmowy na każdy temat, nawet ten najbardziej tajny, a wieści nigdy nie wychodziły dalej poza pałac Buckingham. - Zawsze trafnie rozpoznawalna emocje ludzi. Miała poglądy polityczne, potwierdzali to premierzy. Ale jak mówiła May, z nią można było rozmawiać i być pewnym, że to nie wypłynie na zewnątrz. To dawało ogromna swobodę politykom. Była lustrem, w którym premierzy mogli się przejrzeć i testować pewne rzeczy - dodał Rosiak.
Gabriel Bielecki Gabriel Bielecki