Legnica. Sprawa pomnika Rokossowskiego. Podejrzany jest, głowy nie ma
Kradzież tej mosiężnej rzeźby była przyczyną dyplomatycznego konfliktu, a tymczasem okazało się, że powody zamachu na nią były bardzo prozaiczne. Sprawca podniósł rękę na pomnik poświęcony marszałkowi obojga narodów oraz dokonał jego dekapitacji najprawdopodobniej z zamiarem sprzedania fragmentu pomnika w punkcie skupu złomu.
B. Kwiatkowska