korea północna (strona 21 z 73)

Armia Kim Dzong Una zaangażowana do walki z epidemią. Dramatyczna sytuacja w Korei Północnej
WIDEO

Armia Kim Dzong Una zaangażowana do walki z epidemią. Dramatyczna sytuacja w Korei Północnej

Korea Północna walczy z COVID-19. Ze względu na coraz poważniejszą sytuację, w stolicy kraju, Pjongjangu, zmobilizowano wojskowych medyków. Od tygodnia państwo zmaga się z coraz większą falą zachorowań. Pierwotnie mówiło się o "tajemniczej gorączce". Krajowa centrala antywirusowa ogłosiła 18 maja 232 880 nowych przypadków gorączki i kolejnych sześć zgonów. Od końca kwietnia odnotowano 62 zgony i ponad 1,7 miliona przypadków gorączki. Szacuje się, że co najmniej 692 tys. osób pozostaje na kwarantannie. Na początku tygodnia Kim Dzong Un wydał rozkaz, by żołnierze-medycy zostali zmobilizowani, a w siedzibie Ministerstwa Obrony Narodowej odbyła się dla nich specjalna uroczystość. Sanitariusze eksponowali opaski z czerwonym krzyżem na mundurach. Wszystko z odpowiednimi efektami wizualnymi pokazała rządowa telewizja. Widzowie mogli oglądać medyków biegnących w zwolnionym tempie do ciężarówek, a następnie jadących ulicami stolicy wśród wiwatów żołnierzy i cywilów. Zadaniem medyków ma być dostawa lekarstw. Tu jednak pojawia się pytanie – jakie to miałyby być leki? Korea Północna ogranicza dostęp do nowoczesnych preparatów zachodniej produkcji. Mieszkańcy stosują zwykle tradycyjne koreańskie środki zaradcze. Sytuację komplikuje fakt, że ten hermetyczny kraj przez cały okres trwania epidemii odrzucał oferty szczepionek na COVID-19. Korea Północna jako pierwsza – bo już w styczniu 2020 r. - zamknęła swoje granice, gdy tylko pojawiły się niepokojące doniesienia o wirusie z sąsiednich Chin. Dopiero w tym miesiącu w kraju Kim Dzong Una oficjalnie ogłoszono pierwszy przypadek COVID-19.
Korea Północna na krawędzi. Kim Dzong Un rzucił wojsko na pomoc
WIDEO

Korea Północna na krawędzi. Kim Dzong Un rzucił wojsko na pomoc

Kim Dzong Un chce skuteczniej walczyć z koronawirusem. Na niedzielnym spotkaniu Biura Politycznego partii rządzącej dyktator skrytykował przedstawicieli rządu i służby zdrowia za nieudaną reakcję na pandemię. Według Kim Dzong Una, apteki państwowe nie zostały zaopatrzone na czas z powodu ich “nieodpowiedzialnego nastawienia do pracy” i braku organizacji. Korea Północna od dawna cierpi na brak wszelkiego rodzaju leków, a także problemy z nieaktualnymi dostawami. Przywódca kraju pojawił się w kilku aptekach, by osobiście skontrolować sytuację. Do sieci trafiły najnowsze zdjęcia Kim Dzong Una. Biuro Polityczne wydało nakaz natychmiastowego uwolnienia i szybkiego rozdysponowania państwowych rezerw leków oraz przestawienia aptek na całodobowe zmiany. Według Kima jednak takie kroki nie zostały odpowiednio wdrożone. Nakazał więc, aby jednostki medyczne jego wojska zaangażowały się w stabilizację dostaw leków w Pjongjangu. Korea Północna jest zamknięta na dostawy leków od zagranicznych koncernów. W aptekach dostępne są głównie naturalne preparaty, których skuteczność nie jest potwierdzona. Stanowisko Korei Północnej w kwestii braku obecności wirusa przez ostatnie dwa i pół roku było powszechnie kwestionowane. Jednak niezwykle rygorystyczne zamknięcie granic, kwarantanny na dużą skalę i propaganda, która podkreślała kontrolę antywirusową jako kwestię “egzystencji narodowej”, mogły mieć wpływ na powstrzymanie rozwoju epidemii. Awaryjna centrala antywirusowa North poinformowała, że od końca kwietnia w związku z szybkim rozprzestrzenianiem się gorączki w Korei Północnej zachorowało ponad 1,2 miliona osób, a około 564 tys. osób jest obecnie objętych kwarantanną.