imgw (strona 45 z 75)

Groźne zjawisko pogodowe derecho nad Polską. "Prognozy są bardzo niepokojące"
WIDEO

Groźne zjawisko pogodowe derecho nad Polską. "Prognozy są bardzo niepokojące"

Nad Polską może wystąpić groźne zjawisko derecho (hiszp. prosto). To rodzaj długotrwałej i niszczącej burzy wiatrowej, która swoim zasięgiem może objąć powierzchnię kilku krajów. Derecho sprzyjają burze i wichury. Niszczycielska siła powoduje gigantyczne szkody. O możliwym groźnym zjawisku nad Polską poinformował w mediach społecznościowych Łukasz Kuliński - Wielkopolski Łowca Burz. - Nadchodzące załamanie pogody będzie przynosić realne zagrożenie dla zdrowia i życia. Jeżeli nie musicie - nie opuszczajcie swoich domów, zwłaszcza podczas porannych burz – zaapelował Łukasz Kuliński. - Prognozy są bardzo niepokojące. To może być jeden z najsilniejszych incydentów burzowo-wiatrowych ostatnich lat – ostrzegł Wielkopolski Łowca Burz. Ostatnio derecho pojawiło się nad Polską w 2017 r. W wyniku nawałnicy zginęło 6 osób, a 48 zostało rannych. Według Lasów Państwowych huraganowy wiatr zniszczył wówczas 79,7 tys. ha lasu (ok. 9,8 mln m3 drewna). Za obecną dynamiczną i wietrzną aurę odpowiada niż Dudley, który przemiesza się znad Morza Północnego nad Bałtyk. IMGW ostrzega przed porywami wiatru sięgającymi 90 km/h na wschodzie, 120 km/h na zachodzie i nawet 180 km/h w górach. Alerty obowiązują w całej Polsce. Dla zachodniej części kraju - trzeci najwyższy stopień zagrożenia. Strefa z burzami przesuwa się do centrum. Rządowe Centrum Bezpieczeństwa rozesłało ostrzeżenia (ALERT RCB) przed silnym wiatrem, możliwych przerwach w dostawie prądu oraz trudnych warunkach pogodowych na drogach.
Silny mróz. IMGW o ostrzeżeniach
WIDEO

Silny mróz. IMGW o ostrzeżeniach

Jakiej pogody możemy się spodziewać w weekend? – Zdecydowanie najwięcej zjawisk będzie miało miejsce dzisiaj (piątek – red.). Przechodzący front i wymiana mas powietrza spowodują pojawienie się opadów deszczu, deszczu ze śniegiem, krupy – mówił w programie "Newsroom" Mateusz Barczyk, synoptyk z IMGW-PIB. Dodał, że opady, wraz z upływem dnia, zmienią się z jednostajnych w przelotne. Ponadto należy też spodziewać się burz – "głównie w zachodniej i centralnej Polsce oraz na północy". Po opadach z kolei może być ślisko na drogach. - Po dzisiejszych opadach spodziewamy się pojawienia się możliwości oblodzenia – mówił. Wskazywał, że "wilgotne nawierzchnie mogą ulegać oblodzeniu w miejscach, gdzie odnotowane zostaną szybkie spadki temperatury". – Nie będzie to jakiś przeważający obszar – zaznaczał. – Dzisiaj spodziewamy się w wielu miejscach ostrzeżeń o oblodzeniu. To jedno z niewielu ostrzeżeń, jakich się spodziewamy na najbliższy weekend – dodawał. To natomiast szczególnie ważna informacja dla kierowców. – Jest to zdecydowanie niebezpieczne zjawisko – podkreślił gość WP. - Jeszcze jutro przewidujemy możliwość wystąpienia silnego mrozu – powiedział specjalista i od razu dodał, że dotyczyć on będzie jedynie powiatu tatrzańskiego. Na Podhalu zaś - jak mówił – temperatura może spaść nawet do 15 stopni Celsjusza na minusie. - Ta wymiana pogodowa zakończy się jutro (w sobotę - red.). Napłynie nad Polskę dość silny wyż i zacznie rozganiać to zachmurzenie. Pojawi się sporo słońca już jutro, nad większością obszarów Polski. Taka pogoda ma szansę wytrwać w dobrej kondycji do niedzieli. Wygląda na to, że ten weekend jest całkiem obiecujący – zauważył synoptyk. - W tej chwili rzeczywiście można powiedzieć, że pogoda w Polsce bardziej przypomina to, co mamy w zachodniej Europie, gdzie wpływ Atlantyku jest "książkowy". Cały styczeń nam pokazał, jak często ta łagodna (…) pogoda napływała do nas i to przez to, że kształtuje nas powietrze znad Atlantyku. I mamy to, co mamy, czyli taką pogodę przedwiośniową – wyjaśniał.
Niszczące wichury nad całą Polską. Zdjęcia ze skutków przejścia niżu Nadia
WIDEO

Niszczące wichury nad całą Polską. Zdjęcia ze skutków przejścia niżu Nadia

W miniony weekend (29-30 stycznia) nad Polską przeszły silne wichury, które związane są z niżem Nadia. IMGW wydało w tej sytuacji ostrzeżenie 2. stopnia zagrożenia silnym wiatrem na terenie całego kraju, natomiast dla województw nadmorskich ogłoszono najwyższy poziom alertu, 3. stopnia. Trwa usuwanie skutków przejścia wichur, które w porywach wiały nawet z prędkością 130 km/h. Państwowa Straż Pożarna poinformowała, że do godz. 21.00 w niedzielę (30 stycznia), strażacy w całym kraju otrzymali ponad 16 tysięcy zgłoszeń z prośbą o interwencję. Najwięcej wezwań było w woj. zachodniopomorskim (2326), pomorskim (2136), wielkopolskim (2077), mazowieckim (1461), śląskim (1284) oraz warmińsko-mazurskim (1169). Rządowe Centrum Bezpieczeństwa podało natomiast, że bez prądu znajduje się 203 330 odbiorców. Najwięcej w woj. zachodniopomorskim (45029), pomorskim (34844) i wielkopolskim (32700). Silny wiatr według informacji przekazanych przez meteorologów z IMGW miał utrzymać się jeszcze przez całą noc z niedzieli na poniedziałek (31.01). Osłabnąć ma już rano. Silny wiatr może wywołać jednak tzw. cofkę na Bałtyku, czyli podniesie się poziom wody morza oraz w rzekach, które do Bałtyku wpadają. Może to wywołać miejscowe podtopienia i powodzie, dlatego specjaliści z IMGW wydali 3. stopień zagrożenia na polskim wybrzeżu. W sieci pojawiły się zdjęcia ze zniszczeń, które dokonał silny wiatr w całej Polsce. W wielu miejscach strażacy musieli usuwać przewrócone drzewa, połamane gałęzie, które uszkadzały samochody. W miejscowości Sądów w Lubuskiem strażacy musieli ugasić pożar drzewa, które przewróciło się na linie wysokiego napięcia. W Osiecznej w Wielkopolsce natomiast ucierpiało Muzeum Młynarstwa i Rolnictwa, gdyż wiatr zniszczył część ekspozycji.