Nie płaczmy nad frekwencją. Nie ma nad czym [OPINIA]
Utyskiwania, że Polacy nie poszli masowo do urn, są bez sensu. Druga tura wyborów samorządowych nie była bowiem żadnym "świętem demokracji". A tych, którzy zostali w domach, bo powtórka "Familiady" była ciekawsza od głosowania, w pełni rozumiem.