dr tomasz płudowski

Strategiczny ruch czy wpadka Dudy? Ekspert: sytuacja nietypowa
WIDEO

Strategiczny ruch czy wpadka Dudy? Ekspert: sytuacja nietypowa

Czy odwiedziny Donalda Trumpa to strategiczny ruch prezydenta Andrzeja Dudy czy dyplomatyczne faux pas? - Sytuacja jest nietypowa, dziwna z punktu widzenia dyplomacji, że aktualny prezydent jedzie do jednego z kandydatów w trakcie kampanii w innym kraju. To zaangażowanie w sprawy tego kraju, jest ryzykowne i psuje relacje z aktualnym prezydentem, ale z drugiej strony obaj byli już prezydentami, a Andrzej Duda nie jest pierwszą osobą, która to zrobiła. Należy to rozpatrywać w kategoriach wewnętrznych amerykańskich oraz sojuszy międzynarodowych sieci konserwatystów na świecie. To pewne faux pas, ale to zrozumiałe, że do tej wizyty doszło. Wiadomo, że - jak powiedział Donald Trump - spędzili ze sobą wspaniałe cztery lata. Liczy na powtórkę, ale nie ma na to szans, bo nie będą u władzy w tym samym czasie. Te kadencje się nie nakładają i nie będą już mieli szansy ze sobą współpracować - komentował w programie "Newsroom WP" amerykanista dr hab. Tomasz Płudowski. Wg "DGP" i Onetu spotkanie współorganizował Krzysztof Szczerski, przedstawiciel RP przy ONZ za zgodą MSZ, na czele którego stoi Radosław Sikorski. - Na pewno dobrze mieć relacje ze wszystkimi. Wcześniej szukano dróg, by Joe Biden spotykał się z Rafałem Trzaskowskim, który był prezydentem Warszawy. Takie gesty są ważne dla elektoratów. Słowa Donalda Trumpa mają poprawić wizerunek Andrzeja Dudy. Dudę i Trumpa łączy pewne ułożenie w strukturze międzynarodowej. Są niechętni tzw. establishmentowi, Francji, Niemcom. Trump jest niechętnie widziany, Duda również, głównie ze względu na wartości, a nie kwestie ekonomiczne, które w USA liczą się najbardziej - dodał.
Paweł Pawłowski Paweł Pawłowski
Rafał Mrowicki Rafał Mrowicki
Padło pytanie o spotkanie Biden-Duda. Gość WP nie zabrzmiał optymistycznie
WIDEO

Padło pytanie o spotkanie Biden-Duda. Gość WP nie zabrzmiał optymistycznie

W poniedziałek w kuluarach szczytu NATO w Brukseli doszło do spotkania prezydenta Andrzeja Dudy z prezydentem USA Joe Bidenem. - Za późno na tego rodzaje spotkanie. Polityka amerykańska nie zostanie przecież zmieniona, w związku z tym, że doszło do przelotnego spotkania, zorganizowanego w ostatniej chwili, o którym nie wiedział nawet minister spraw zagranicznych Polski Zbigniew Rau - stwierdził gość programu "Newsroom" w WP dr Tomasz Płudowski, politolog i amerykanista. W ten sposób odniósł się do pytania o znaczenie tego spotkania w kontekście szczytu Biden-Putin w Genewie. - My możemy zaznaczać, na czym nam zależy, powinniśmy zaznaczać to wcześniej, ale teraz jest trochę za późno - dodał. Zdaniem eksperta jednym z problemów naszego systemu politycznego jest to, że tak naprawdę nie wiadomo, kto zajmuje się polityką zagraniczną: czy prezydent, czy minister spraw zagranicznych. - Prezydenci byli silniejsi wcześniej, tutaj prezydent Andrzej Duda... Powiedzmy sobie szczerze, wszyscy wiemy, że ośrodek władzy jest gdzie indziej. Mamy nowego ministra spraw zagranicznych, ale on też dosyć rzadko wypowiada się publicznie, większość Polaków nawet nie wie, kto tym ministrem jest - stwierdził. - Polityka zagraniczna w czasie rządów PiS jest taką funkcją polityki wewnętrznej, ona ma często charakter propagandowy - dodał dr Tomasz Płudowski.
Violetta Baran Violetta Baran