bezpieczeństwo polski (strona 2 z 2)

Bezpieczeństwo Polski. #debatakobiet bez PiS. Nowacka wytłumaczyła dlaczego
WIDEO

Bezpieczeństwo Polski. #debatakobiet bez PiS. Nowacka wytłumaczyła dlaczego

Bezpieczeństwo Polski to obecnie jeden z najważniejszych tematów według Polaków. Jakie działania kandydatki partii politycznych w #debaciekobiet WP uważają za najważniejsze? W studiu zabrakło przedstawicielki Prawa i Sprawiedliwości. – Nie dziwię się, że nie ma przedstawicielki PiS. Przecież musiałaby opowiedzieć o 250 tys. wiz i nielegalnym handlu, który odbył się w czasach ich rządów - powiedziała Barbara Nowacka z KO. - Nie można rozdzielać gospodarki od bezpieczeństwa wewnętrznego i zewnętrznego. Polska musi mieć także silne sojusze. Odbudujemy sojusze europejskie, odbudujemy sojusz z USA. Wróg jest jeden – dodała. Agnieszka Dziemianowicz-Bąk z Lewicy przyznała, że ważne są sojusze w Europie i NATO oraz silna armia budowana nie na przymusowym poborze. - Konieczne jest poprawienie relacji z UE i USA, ale także z Ukrainą. Kolejną kwestią jest bezpieczeństwo energetyczne. Nie należy tego elementu pomijać – podkreśliła w swoim wystąpieniu Joanna Mucha z Trzeciej Drogi. Anna Bryłka z Konfederacji mówiła o bezpieczeństwie żywnościowym i gospodarczym. Przedstawicielka tej partii zabrała głos w kwestii zwiększenia dostępu do broni palnej. - Polska jest najbardziej rozbrojonym krajem w UE. Nie chcemy dopuścić broni do każdego, kto będzie chciał. Chcemy uprościć uzyskiwanie pozwoleń - stwierdziła kandydatka Konfederacji. Swój głos w kwestii bezpieczeństwa zabrała także Urszula Barbara Krawczyk z Bezpartyjnych Samorządowców, podkreślając konieczność odbudowy służb specjalnych. – Pozycja naszego kraju na arenie międzynarodowej powinna być mocna – deklarowała gościni #debatykobiet w WP.
Mieszko Rozpędowski Mieszko Rozpędowski
Radziejewski o skutkach wojny dla Polski. "Rosjanie radykalnie zwiększą możliwość projekcji siły"
WIDEO

Radziejewski o skutkach wojny dla Polski. "Rosjanie radykalnie zwiększą możliwość projekcji siły"

Bartłomiej Radziejewski, prezes Nowej Konfederacji, był gościem programu specjalnego "Newsroom" WP. Pytano go, czy obecną sytuację można porównać do czasów tuż przed wybuchem II wojny światowej. Odpowiedział, że "uważałby z takimi porównaniami". - Natomiast jeżeli chodzi o politykę appeasementu, jaką przed wojną stosowano wobec Hitlera, to coś bardzo podobnego oglądaliśmy właśnie w ostatnich latach i dekadach w stosunku do Rosji. Pełna zgoda z tym, że nasze rusofobiczne rzekomo poglądy - w Polsce i Europie Środkowo-Wschodniej - teraz okazują się w tej sprawie słuszne - stwierdził ekspert. Dalej mówił o tym, że obecnie zmienia się układ geopolityczny w Europie Wschodniej. - Mamy do czynienia z próbą neutralizacji strategicznej Ukrainy. To jest podstawowy cel rosyjskiej inwazji. W międzyczasie dokonuje się wasalizacji Białorusi. To efekt głębokiej klęski geopolitycznej i dyplomatycznej Polski. Straciliśmy Białoruś, a dzisiaj jest ona kolejnym frontem pozwalającym Putinowi uderzyć na Ukrainę - mówił. Podkreślił, że w efekcie zwiększyły się radykalnie "rosyjskie możliwości projekcji siły wobec Polski i krajów bałtyckich NATO". Radziejewski wyjaśnił także, czemu Putin mówi o "denazyfikacji Ukrainy". - To wyraz rosyjskiej propagandy służącej delegitymizacji państwa ukraińskiego i jego elity politycznej, ale też układu geopolitycznego w regionie. Niestety, "denazyfikacja" w ustach Władimira Putina oznacza likwidację ukraińskich patriotów. Nazistami on nazywa ukraińskich patriotów, którzy walczyli z Rosją w ostatnich ośmiu latach. Należy więc obawiać się, że będzie on starał się ich pojmać i upokorzyć, a nawet fizycznie zlikwidować - ostrzegł.