Marcin Makowski: Mateusz Morawiecki premierem, czyli zwycięstwo wariantu "wszystko albo nic"
Stało się. Po trwającym prawie trzy miesiące dramacie obyczajowym pt. "rekonstrukcja", ze wszystkimi możliwymi zwrotami sytuacji, wariantami personalnymi i wykluczającymi się przeciekami ze stronnictw wewnątrz rządu - późnym czwartkowym wieczorem zapadła decyzja. Mateusz Morawiecki został kandydatem na premiera. W telegraficznym skrócie, to przeforsowany przez Jarosława Kaczyńskiego scenariusz "pomazańca", przejmującego przywództwo na prawicy, ale w dłuższej perspektywie opcja "wszystko albo nic". Z tak wysokiego konia można bowiem albo spaść i się nie pozbierać, albo wygrać derby.
M. Makowski