Saddam Husajn, który w ostatnich tygodniach buńczucznie groził Amerykanom, po raz pierwszy nieco spuścił z tonu. "Mamy nadzieję, że nie dojdzie do wielkiej konfrontacji militarnej między nami a Amerykanami i tymi, którzy ich poprą" - powiedział w nocy ze środy na czwartek na naradzie ze swymi oficerami.