Warszawa. Ratujcie Piotrusia. To pamiątka z dawnych lat na Nowym Świecie
Pani Irenka od 36 lat jest w tym miejscu codziennie. Sama gotuje pyszne, klasyczne potrawy - pierogi, bigos, fasolkę, barszcz i żurek. Bez pomocy warszawiaków bar Piotruś, istniejący od 1958 roku, nie przetrwa. - Wpadajcie! Chociaż po herbatę albo grzane wino - apelują sympatycy miejsca.