Koronawirus w Polsce. Michał Dworczyk zapowiada rewolucyjne zmiany w szczepieniach
- Mamy plan, żeby wykorzystać wszystkie możliwe dopuszczalne prawem sposoby zarówno dotyczące zwiększenia liczby punktów szczepień, jak i włączeniu maksymalnie dużej liczby osób do szczepień. Chcemy wprowadzić rozwiązania, które funkcjonują w wielu krajach europejskich i w USA, dopuścić do kwalifikacji i szczepień osoby, które do tej pory nie mogły wykonywać takich działań - oznajmił szef KPRM i koordynator Narodowego Programu Szczepień Michał Dworczyk w programie "Tłit". - Dziś jedyną osobą, która - w myśl ustawy - może zakwalifikować do szczepienia, jest lekarz. Chcemy to zmienić. Żeby mógł to być przedstawiciel innego zawodu medycznego, np. ratownik medyczny czy pielęgniarka. Szkolimy w tej chwili farmaceutów, fizjoterapeutów, w konsekwencji czego kilka, kilkanaście milionow osób będzie mogło wykonywać szczepienia. Chcielibyśmy w Polsce wprowadzić rozwiązanie, żeby wystarczył ratownik medyczny (przy samym szczepieniu - przyp. red.) - wyjaśnił Dworczyk. Minister wyraził nadzieję, że "duża część tych przepisów wejdzie w życie jeszcze w kwietniu". - Myślimy tu o dużym poszerzeniu możliwości, łącznie z punktami drive-thru - dodał. Pytany, czy możliwe jest szczepienie ludzi w aptekach, odparł: "Poważnie o tym rozmawiamy".
Natalia Durman