"Smoleńsk" w Berlinie. Organizator pokazu zdradza - na tej scenie widzowie parsknęli śmiechem
- W tym filmie są elementy komiczne. Ale nie dlatego, że temat jest śmieszny. Chodzi o dialogi - są kanciaste, sztuczne, nie pasują do sceny. Chodzi też o połączenie tych dialogów z grą aktorską. W trzech czy czterech momentach widzowie parsknęli śmiechem - zdradza w rozmowie z oko.press Adam Gusowski, jeden z organizatorów niedawnego pokazu "Smoleńska" w Berlinie. I wymienia zwłaszcza jedną scenę.