Trwa ładowanie...

PiS chce przejąć władzę nad ważnym projektem w MSZ? "Polecenie przyszło z Nowogrodzkiej"

PiS traci cierpliwość do Witolda Waszczykowskiego, ponieważ ustawa, dzięki której udałoby się pozbyć ludzi powiązanych z komunistyczną bezpieką w MSZ wciąż nie powstała. PiS chce przejąć władzą nad priorytetowym projektem w resorcie spraw zagranicznych, o czym świadczy poprawka zgłoszona przez Małgorzatę Gosiewską. Zdaniem dziennikarzy, polecenie przyszło wprost z Nowogrodzkiej. O poprawce nic nie wiedział Witold Waszczykowski, co potwierdza reakcja jego zastępcy.

Share
PiS chce przejąć władzę nad ważnym projektem w MSZ? "Polecenie przyszło z Nowogrodzkiej"Źródło: PAP, fot: Radek Pietruszka
d42osx2

We wtorek sejmowa podkomisja, która rozpatruje rządowy projekt zmian w dyplomacji, zgłosiła poprawkę ws. powołania 9-osobowej Rady Służby Zagranicznej (czterech wybierałby Sejm, dwóch Senat, a trzech - prezydent), która doradzałaby szefowi MSZ. Odpowiadałaby m.in. za przygotowywanie na wniosek szefa MSZ strategii polskiej polityki zagranicznej, opiniowałaby też nawiązanie i rozwiązanie stosunków pracy z pracownikami resortu.

Zobacz też: Słynne wpadki Waszczykowskiego

Polecenie zgłoszenia takiej poprawki na sejmowej komisji przyszło z siedziby PiS na Nowogrodzkiej i nie było konsultowane z Waszczykowskim, ani nikim innym w MSZ - informuje Onet. Faktem jest, że zastępca Waszczykowskiego Jan Dziedziczak nie krył zaskoczenia pomysłami Małgorzaty Gosiewskiej z PiS, szefowej podkomisji. Podkreślił, że resort nie chce zmian dotyczących delegowania przedstawicieli wymiaru sprawiedliwości do służby za granicą ani Rady Służby Zagranicznej.

d42osx2

MSZ mówi resortowi Ziobry "nie"

Szefowa podkomisji mówiła też o współpracy MSZ z resortem Zbigniewa Ziobry. Chodzi o stworzenie możliwości korzystania przez MSZ z "fachowców, którymi dysponuje ministerstwo sprawiedliwości" m.in. w sprawach "dzieci polskich uprowadzanych za granicę czy krzywdzonych przez Jugendamty".

Onet pisze też, że nominacja na ambasadora RP w Chinach dla Wojciecha Zajączkowskiego, byłego doradcy premiera Donalda Tuska do spraw wschodnich, spotkała się w kierownictwie PiS z wrogością. Zajączkowski był także m.in. ambasadorem RP w Rosji w latach 2010-2014.

O tym, że w MSZ jest "dużo złogów" mówił Jarosław Kaczyński na kongresie PiS 1 lipca, kierując te słowa do szefa resortu Witolda Waszczykowskiego. Prezes PiS wyraził żal, że ustawa o służbie zagranicznej nie została jeszcze uchwalona. Chodzi mu o zwolnienie wszystkich osób, które miały coś wspólnego z organami bezpieczeństwa PRL.

Źródło: Onet,PAP

Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
d42osx2

Podziel się opinią

Share

Komentarze

Trwa ładowanie
.
.
.
d42osx2
d42osx2
Więcej tematów