Trwa ładowanie...
d1j6inj

Jacek Kapica: to jest niespotykana dla mnie sytuacja. Przeszukanie miało charakter fasadowy

- Nikt nigdy nie dostał tak wyssanego zarzutu na tak dużą kwotę. Ta suma robi wrażenie, ale jest bezpodstawna. Jestem niewinny i zamierzam to udowodnić przed prokuratorem bądź przed sądem – stwierdził były wiceminister finansów Jacek Kapica.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Jacek Kapica mówił, że poręczenie majątkowe wynoszące 0,5 mln zł jest dla niego nieosiągalne
Jacek Kapica mówił, że poręczenie majątkowe wynoszące 0,5 mln zł jest dla niego nieosiągalne (PAP)
d1j6inj

Były wiceminister finansów przyznał, że jego zatrzymanie o godz. 7 nie było dla niego zaskoczeniem. – Nikt mnie nie uprzedzał, ale w ubiegłym roku przed świętami ogłoszono wznowienie postępowania – mówił w TVN24.

- Wszystkie czynności miały charakter fasadowy. Nie zabezpieczono mojego laptopa, tylko telefon. Nie zajrzano do laptopów moich dzieci. Mój syn nawet się nie obudził, kiedy o 7 rano weszli agenci CBA. Nikt nie zajrzał do garderoby, do pudełek po butach – wymieniał Jacek Kapica. - To tylko pokazuje jego fasadowość – dodał.

Jak mówił były wiceminister finansów w rządzie PO-PSL, to nie on jest celem tego śledztwa, a środkiem do celu, jakim jest Donald Tusk. Według Jacka Kapicy taki wniosek płynie z wypowiedzi Zbigniewa Ziobry, Patryka Jakiego oraz polityków PiS.

d1j6inj

- Ta sprawa może być rozwojowa, ale z punktu widzenia politycznego. Pół godziny po wejściu do mnie agentów "Wiadomości podały tę informację z całą historią. Jak jechałem do Białegostoku to minister i wiceminister sprawiedliwości już występowali na konferencji mówiąc, jaki to jest sukces, ile tomów akt i co wiem na temat Donalda Tuska - mówił.

Zobacz także: Żakowski o zatrzymaniu Kapicy. "To zemsta"

Były wiceminister finansów podczas wywiadu w TVN24 kilkakrotnie podkreślał, że zatrzymanie nie wpłynie na jego współpracę z prokuraturą. – Współpracowałem i będę współpracować – zapowiadał. Ocenił też, że jeszcze nikt w Polsce nie dostał tak wyssanego z palca zarzutu, co będzie udowadniać przed prokuratorem i sądem.

d1j6inj

Jacek Kapica stwierdził, że śledztwo i zatrzymanie są dla niego niespotykaną sytuacją, która stwarza duże ryzyko, jak utratę pracy. – Zarzuty prokuratorskie interesują mojego pracodawcę. Umówiliśmy się, że będę go informować o postępach śledztwa – mówił.

Dodał też, że kwota poręczenie majątkowego wynosząca 0,5 mln zł jest dla niego nieosiągalna. – To jest suma z kosmosu i poza moim zasięgiem – przyznał. Jacek Kapica złożył zażalenie na decyzję prokuratury nakazującą mu wpłacenie do 12 kwietnia pieniędzy.

"Branża hazardowa zaciera ręce"

- Bez względu na to, jakie intencje ma prokuratura, panowie z branży hazardowej zacierają recę, bo ja byłem i jestem ich wrogiem. To ja ich zwalczałem i nie pozwalałem im kręcić lodów. A teraz jestem ścigany, a nie oni – ocenił.

d1j6inj

- Razem ze współpracownikami w 2008 r. zaczęliśmy rozmontowywać eldorado gier hazardowych. To my zaczęliśmy łatać ustawę o grach i zakładach wzajemnych, która była pełna dziur, jak ser szwajcarski – mówił Jacek Kapica.

Dodał też, że gdy zajmował się ustawą hazardował były próby pozbawienia go stanowiska. Były wiceminister jest przekonany, że branża hazardowa miała dojścia do polityków. Jednym z nich miał być Zbigniew Chlebowski, choć Kapica przyznał, że nie ma on na to żadnych dowodów.

Były wiceminister finansów w rządzie PO-PSL został zatrzymany pod koniec marca. Sprawa ma związek z aferą hazardową. Usłyszał zarzuty niedopełnienia obowiązków służbowych w celu osiągnięcia korzyści majątkowej dla innych osób w łącznej kwocie ponad 21 mld zł.

_**Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl**_

d1j6inj

Podziel się opinią

Share
d1j6inj
d1j6inj
Więcej tematów