Doktor Larry Bush ze szpitala w miejscowości Atlantis, niedaleko Palm Beach, poinformował, że pacjent zmarł wskutek rozległego uszkodzenia organów wewnętrznych, spowodowanego zarażeniem wąglikiem. Dodał, że ten przypadek jest odosobniony, a informację tę potwierdziły oficjalne amerykańskie źródła medyczne.
63-latek zaraził się wąglikiem prawdopodobnie pijąc wodę ze strumienia.
Wąglik to choroba występująca u zwierząt, głównie u bydła, koni i owiec. Infekcja nie przenosi się z człowieka na człowieka. (jask)