Żona Cezarego Gmyza na liście wyborczej PiS. Startuje do Rady Warszawy

Elżbieta Gmyz-Wrotnowska, prywatnie żona korespondenta TVP w Berlinie, jest kandydatką PiS w wyborach samorządowych. Będzie ubiegała się o mandat w 3 okręgu warszawskim - Mokotów. Na listach są też inne, zaskakujące nazwiska.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Gmyz już skomentował start żony w wyborach samorządowych
Gmyz już skomentował start żony w wyborach samorządowych (Forum, Fot: Adam Chełstowski)
WP

PiS przedstawiło kandydatów w wyborach do Rady Warszawy. Lista została opublikowana na stronie internetowej stołecznego oddziału partii. W wyborach startuje chociażby Sebastian Kaleta, czyli jeden z bliskich współpracowników Patryka Jakiego. Kaleta otwiera listę PiS na Pradze Południe i Rembertowie.

Z kolei kandydatem na Ursynowie i Wilanowie jest Michał Szpądrowski, który "zasłynął" wpisem o strzelaniu do Żydów. Został za to wyrzucony ze sztabu kandydata na prezydenta stolicy. Oprócz tego, w wyborach samorządowych startuje Cezary Jurkiewicz, były prezes i obecny wiceprezes Polskiej Fundacji Narodowej. Pojawiło się również nazwisko Jacka Cieślikowskiego, czyli kierowcy prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego.

"Trójką na Mokotowie jest bliska mi osoba. Najbliższa nawet"

WP

Na liście mokotowskiej pojawiło się nazwisko Elżbiety Gmyz-Wrotnowskiej. Prywatnie jest ona żoną korespondenta TVP w Berlinie. Cezary Gmyz już zabrał głos w tej sprawie. "Uprzedzając pytania. Tak. Trójką na Mokotowie jest bliska mi osoba. Najbliższa nawet" - napisał na Twitterze.

Elżbieta Gmyz-Wrotnowska zasiada we władzach Narodowego Centrum Kultury. Jest tam zastępcą Dyrektora ds. Projektów Edukacyjnych.

WP

Zobacz także: Transseksualista, „niemowa” i karateka. Przegląd najciekawszych kandydatur w wyborach samorządowych

Korespondent TVP obraził prof. Gersdorf. Prokurator odsunięty

WP

Ostatnio wokół dziennikarza TVP było głośno za sprawą słów, jakich użył jednym w stosunku do prof. Małgorzaty Gersdorf. "Sorry ale jak słyszę, że taka szlampa jak I prezes SN robi za wzór cnót to mi się miesiączka cofa" - napisał Gmyz na Twitterze. Niemieckie słowo "Schlampe" to wulgarne określenie kobiety.

Okazało się, że jeden z warszawskich prokuratorów z urzędu wszczął śledztwo w tej sprawie. Ale sprawę mu odebrano, a jego samego przeniesiono na prowincję.

WP

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Zobacz także: Patryk Jaki: na Warszawę trzeba patrzeć jak na firmę

WP
WP