Trwa ładowanie...

Ziobro pochwalił się, że sądy działają szybciej. Chwilę wcześniej zmienił sposób liczenia statystyk

Sukces Ziobry! Minister sprawiedliwości podzielił jedną sprawę na dwie, w efekcie czego średni czas rozstrzygnięcia się skrócił. A że w rzeczywistości jest dłużej? O tym większość Polaków się nie dowie.

Share
Minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro Minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro Źródło: PAP, fot: PAP/Tomasz Gzell
d29c5sl

"Po problemach związanych z pandemią sądy znacznie przyśpieszyły. Średni czas postępowań w 2022 r. skrócił się o prawie dwa miesiące. Zainicjowane przez Ministerstwo Sprawiedliwości zmiany, by usprawnić i uprościć procedury sądowe i zwiększyć efektywność pracy sądów, przynoszą efekty" - poinformowało Ministerstwo Sprawiedliwości.

W potoku słów i samochwalstwa nie zmieściło się jednak najistotniejsze: przyśpieszenie to efekt zmiany sposobu obliczania statystyk. Polacy nic na tym nie zyskali.

Trik Ziobry

Kilka miesięcy temu Ziobro wraz ze swymi ludźmi zastanawiali się, jak pokazać społeczeństwu sukces reformy wymiaru sprawiedliwości.

d29c5sl

Wymyślono rozwiązanie dość proste: wprowadzenie statystycznego triku dotyczącego spraw cywilnych.

Chodzi o tzw. postępowania klauzulowe.

Gdy już zapadnie wyrok, sąd często musi dać "glejt", że może się nim już posłużyć komornik.

Sprawa to banalna - powinna trwać trzy dni, ale z uwagi na obłożenie pracą bywa, że trwa dwa tygodnie. I tak niewiele.

Do końca 2021 r. klauzulę wykonalności nadawano co do zasady w ramach całej jednej sprawy sądowej.

d29c5sl

Od 1 stycznia 2022 r. - zgodnie z nowym zarządzeniem Zbigniewa Ziobry - jest to nowa sprawa sądowa.

Czyli jedna sprawa to np. skomplikowany spór pomiędzy przedsiębiorcami. A druga sprawa to proste przystawienie pieczątki, z którym wygrany przedsiębiorca może pójść do komornika.

Jak to wpływa na statystyki? Do niedawna jedna sprawa trwała, dajmy na to, trzy lata. Dziś ta sama sprawa - w ministerialnych statystykach - to już sprawy dwie. Pierwsza trwa dwa lata, 11 miesięcy i dwa tygodnie. Druga - tylko dwa tygodnie.

Nie trzeba być matematycznym geniuszem, by dostrzec, że dzieląc jedną sprawę na dwie, poprawi się statystyka czasu rozpoznania sprawy.

d29c5sl

Co się zaś poprawia w rzeczywistości? Zupełnie nic. Nawet jest więcej pracy, bo rejestracja nowej sprawy chwilę przecież zajmuje.

Oczywiście nie wszystkie sprawy w sądach wymagają nadania klauzuli wykonalności. I tylko dlatego "polepszyło" się o niecałe dwa miesiące. Gdyby trik Ziobry dotyczył wszystkich postępowań – minister doprowadziłby do skrócenia czasu rozpoznawania sprawy o lata. Ot, wystarczy jedno zarządzenie statystyczne.

Statystyka na własne potrzeby

Zbigniew Ziobro oszukuje zatem ludzi, twierdząc, że sądy działają szybciej. Najgorsze jednak, co zrobił, to zaburzenie porównywalności. Większość osób nie będzie analizowało w szczegółach poszczególnych rodzajów spraw. Oczekujemy prostych komunikatów: czy jest lepiej, czy gorzej.

Obiektywnie rzecz biorąc – na to pytanie nie da się dziś odpowiedzieć.

d29c5sl

Politycy uwielbiają majstrować przy statystykach. W ten sposób jednak doprowadzają do rozkładu państwa. Raz, że burzą jakiekolwiek zaufanie do sprawozdawczości. A dwa - trudno cokolwiek zmieniać na lepsze, jeśli nie wie się, w którym kierunku się podąża.

Przykłady?

Kilka lat temu analizowałem, ile wynosi czas dojazdu karetki pogotowia do pacjenta od chwili zgłoszenia.

Okazało się, że w 2017 r. sytuacja była o wiele gorsza niż w 2015 r.

d29c5sl

Szkopuł w tym, że w 2015 r. zmieniono sposób obliczania czasu dojazdu, tzn. liczy się go od innego momentu. Zarazem nikt, z urzędnikami Ministerstwa Zdrowia włącznie, nie potrafił odpowiedzieć, czy generalnie jest lepiej, czy gorzej. Innymi słowy, zmieniona metodologia wypaczyła sens porównań.

Inny przykład? W 2018 r. szef polskiego więziennictwa zmienił definicję bójki i pobicia. Stwierdził, że za takie zdarzenia można uznać jedynie te przypadki, gdy poszkodowany musiał być leczony dłużej niż tydzień.

W ten magiczny sposób liczba bójek i pobić w zakładach karnych radykalnie zmalała.

Zbigniew Ziobro właśnie sięgnął po taką samą metodę. Na wykresie wszystko się zgadza. A w rzeczywistości? Tym najdłużej urzędujący w dziejach III RP minister sprawiedliwości się nie przejmuje.

d29c5sl

Napisz do autora: Patryk.Slowik@grupawp.pl

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl
d29c5sl
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.

WP Wiadomości na:

Komentarze

Trwa ładowanie
.
.
.
d29c5sl
d29c5sl
Więcej tematów